sobota, 30 kwietnia 2016

Tanio kontra darmo

 Rywalizacja sprzyja rozwojowi biznesu. To prawda znana nie od dziś. Dlatego przedstawiciele różnych branż starają się prześcigać się w zdobyciu klientów poprzez nowe, wymyślne sposoby promocji. Nie wszystkie metody są dobre- wówczas musimy liczyć się z tym, że konkurencja wykorzysta nasz błąd. Tak też było w przypadku "starcia" firmy Techland i Bungle.

O co dokładnie chodzi. Obie firmy szykowały kampanie reklamową do wydawanych przez siebie DLC-ków (zawartości do pobrania) do ich czołowych produkcji. Przyglądając się zabiegom obu firm, możemy zobaczyć jak za pomocą prostych manewrów zrobić dobrą promocję. Jednocześnie jest to ciekawy przykład oddziaływania na psychologie gracza.

Zacznijmy od Destiny. Jedna z najdroższych (o ile nie najdroższa) produkcja w historii gier. Ogromny nakład w produkcje, promocje i dystrybucje- wszystko to by ostatecznie otrzymać średnie recenzje i nie zyskać aprobaty graczy. Dodatkowo wielu zirytowała ilość dodatkowych płatnych treści. Twórcy musieli znaleźć jakieś rozwiązanie aby zarobić i zachęcić graczy do grania. I tak też się stało. Tanie i proste. Mowa o promocji poprzez markę "Red Bull". Zabieg wydawał się całkiem kreatywny- gracz musi pójść do sklepu, kupić puszkę napoju energetycznego aby znaleźć w niej kod, który da dostęp do DLC. Proste i tanie? Owszem, jednak dalej wymagające od konsumentów nakładu gotówki. Z daleko widać, że jest to zabieg nastawiony na zysk. "Sprzedawanie" graczom marchewki bardziej zrażało niż przyciągało graczy. Zabieg PR-owski okazał się obosiecznym mieczem.



Jak zareagował Techland? Widząc lukę w działaniu Bungle i Avtivision (producenta gry) stworzył własną kontr-kampanie. Proste i tanie zamienili na proste, darmowe i przynoszące same korzyści. Wystarczyło, że gracze umieszczą na twitterze zdjęcie jak piją wodę z hastagiem #DrinkRightDyingLight. W zamian otrzymają mały DLC.



Na tym jednak nie poprzestali. Stworzyli dodatkową akcję, polegającą na nagrodzeniu całej społeczności graczy. Co dziesiątki tysięcy tweetów #DrinkRightDyingLight twórcy obiecali kolejne dodatki.




Chociaż akcja Techlandu była odpowiedzią na działania konkurencji, jest ona świetnym przykładem przemyślanego PR-u i wykorzystania prostych, praktycznie nic nie kosztujących środków w celu stworzenia lojalnego targetu.  

Dulux Visualizer - jak zyskać zaufanie klientów przy pomocy nowoczesnej aplikacji

Znane marki chcą jeszcze bardziej przybliżyć do siebie stałych klientów, oferując im rozwiązania, które najlepiej wpiszą się w ich preferencje oraz oczekiwania. Na ciekawy pomysł wpadła firma oferująca farby do ścian – Dulux, oferując specjalną aplikację, dzięki której, możemy sprawdzić jak dany kolor będzie wyglądał w naszym osobistym wnętrzu. I to wszystko bez konieczności kupowania farby „w ciemno”.

Dulux Visualizer, bo tak nazywa się aplikacja na Android proponowana przez firmę, pozwoli nam wybrać kolor, który najbardziej pasuje do naszych ścian. Narzędzie pozwala nam dosłownie „pomalować” ściany swojego domu, używając do tego celu laptopa, tableta czy też telefonu komórkowego. Aplikacja jest intuicyjna i bardzo prosta w obsłudze, a daje bardzo wiele – pewność i możliwość zdecydowania przed kupnem farby i pokryciem nią swojej ściany. Dulux wpadł na genialny pomysł – tworząc swój Visualizer, zyskał zadowolenie oraz duże zaufanie swoich klientów. Taka aplikacja to także wielka wygoda – klient może z niej korzystać, bez konieczności wychodzenia z domu i przeglądania opasłych wzorników czy przykładania kartoników z kolorami do ściany. 
(źródło: dulux.pl)
Klienci korzystający z aplikacji Dulux Visualizer, mogą także skorzystać z porad dotyczących doboru i łączenia swoich farb. Dzięki temu nowoczesnemu rozwiązaniu, marka Dulux pozostawia konkurencję w tyle, a wykorzystanie multimediów, pozwala na zapisywanie określonych kompozycji oraz dzielenie się nimi w Internecie. Ta przemyślana kampania, zbliża klientów do marki i daje im możliwość sprawdzenia każdego koloru bez ryzyka, że określona barwa nie będzie pasować do wnętrza. 
Aplikacja jest dostępna w systemie Android oraz iOS, można z niej korzystać także w przeglądarce (Dulux Web Visualizer).

piątek, 29 kwietnia 2016

Hashtagi, emotikony...o Instagramie słów kilka

(se.pl)

2 miliardy aktywnych użytkowników sieci – te dane mówią same za siebie. Social media stały się nieprzecenionym kanałem komunikacji dla przedsiębiorstw, które chcą zbudować relacje z konsumentami. W zależności od grupy docelowej, do której staramy się dotrzeć, mamy do dyspozycji szerokie spektrum możliwości. Jedną z takich społeczności może być Instagram – platforma, za pomocą której udostępniane jest 70 milionów nowości fotograficznych dziennie. Może być ona świetnym narzędziem w zasadzie dla każdego rodzaju akcji promocyjnej. Instagram jest szczególnie wartościowy dla marek zawodowo związanych z wizerunkiem, zajmujących się modą czy wystrojem wnętrz. Pomocny będzie również w przypadku biur podróży czy firm sprzedających produkty spożywcze. Nie od dzisiaj wiadomo, że atrakcyjnie przedstawiony produkt potrafi zachęcić do zakupu nawet najbardziej opornego klienta. Na tej zasadzie funkcjonuje wiele sklepów internetowych, a sieć obiegają coraz to nowe zdjęcia towarów, których rzeczywisty wygląd nijak się ma do ich obrobionych komputerowo pierwowzorów. Instagram oferuje jednak dużo większe możliwości – przede wszystkim tworzenia grupy followersów, którzy aktywnie współżyją z marką i identyfikują się z jej wizerunkiem. Analizy 50-ciu najpopularniejszych marek posiadających swoje konto na tej platformie wykazały, ze Instagram jest niekwestionowanym królem szybkości interakcji marka – konsument.

(http://rhymeandreasondesign.com)


Instagram nie istnieje bez hashtagów. To specyficzny język, w którym porozumiewają się jego użytkownicy, a ignorowanie go może zakończyć się fiaskiem dla naszej kampanii. Hashtagi pomagają w dotarciu do grupy docelowej. W tym przypadku ilość przekłada się na jakość. Okazuje się, że aby uzyskać maksymalne zaangażowanie odbiorców, należy wykorzystać 11 lub więcej „krzaczków”. Do dyspozycji mamy 30 tego typu oznaczeń – jest więc duże pole do popisu. Jak dobrać odpowiednie hashtagi tak aby spełniały swoją funkcję? Wystarczy wybrać te najpopularniejsze, ponieważ one maksymalnie rozszerzą zasięg postu. Oczywiście nie mogą być to dowolne hasła niepowiązane z poruszaną tematyką,. W przeciwnym wypadku uzyskamy jedynie krótkotrwały wzrost aktywności na naszym koncie, który nie przełoży się na trwałe relacje z użytkownikami i zyski. Kolejnym ważną kwestią są emotikony. Prawie 50% wszystkich wpisów na Instagramie jest nimi opatrzone. Służą wyrażaniu siebie i są tak samo istotne jak hashtagi. Każdy z nas miał do czynienia z tymi uśmiechniętymi buźkami, nie dajmy się jednak zmylić pozorom. Emotikony używane na Instagramie mają swoje wyjątkowe znaczenia. Posłużmy się przykładem. Co oznacza serce? Symbol miłości, przyjaźni i ciepłych uczuć. Tak, ale tylko czerwone. Żółte może mieć zupełnie inne znaczenie. Zanim zaznaczymy swoją obecność na Instagramie, warto poznać jego specyficzny język. Wśród platform społecznościowych właśnie ta generuje najwyższe zaangażowanie użytkowników w markę i jest miejscem budowania trwałych relacji z konsumentem. Dla spragnionych wiedzy - film instruktażowy jak zbudować aktywną publiczność za pomocą tego portalu.




Koszykówka na You Tube

Trzy lata temu polska liga koszykówki ( Tauron Basket Liga) weszła na wyższy poziom promocji swojej ligi. Postanowiono utworzyć kanał na You Tube, gdzie zaczęto dodawać filmiki dotyczące ligi. Na profilu Tauron Basket Ligi zamieszczono już 1660 filmów.

Niestety kanał posiada tylko nieco ponad 2000 tysiące subskrybentów. Pokłosie jest to  spowodowane tym, że na kanale dominują filmiki tylko dwóch polskich klubów Stelmetu Zielona Góra oraz Rosy Radom. Jest to argumentowane tym, że to właśnie zawodnicy tych zespołów potrafią stworzyć najlepsze akcje, które później są prezentowane w 3 minutowych skrótach  z TOP10 każdej kolejki TBS.

Mimo niskiej liczby osób śledzących należy cieszyć się, że włodarze polskiej ligi koszykówki chcą iść krokiem najlepszej ligi na świecie NBA i promować swoje "podwórko". Szczególnie jest to istotne w sytuacji, gdzie mecze z polskiej ligi są transmitowane w telewizji bardzo rzadko.
Choćby wyżej umieszczony filmik pokazuje pewnego rodzaju nowość, której wcześniej w polskiej koszykówce nie było.

Miejmy nadzieje, że progres pod względem promocji swojej ligi zacznie obowiązywać również w piłce ręcznej czy siatkówce.

Dzień Matki z Apple!

  Dzień Matki zbliża się do nas wielkimi krokami! W Polsce obchodzony 26 maja, a w Stanach Zjednoczonych jak i wielu innych krajach na świecie- w drugą niedzielę maja. Z tej okazji marki już zalewają media reklamami zachęcającymi do kupna prezentów własnie na tę okoliczność. 

(http://www.se.pl/dzien-mamy,158233/)

  Marka Apple także postanowiła wykorzystać ten dzień do promocji swoich kultowych produktów-wypuściła nowy spot z matkami i dziećmi w rolach głównych. Niespełna półminutowa reklama przedstawia amatorskie zdjęcia i nagrania wykonane przez użytkowników Iphone'ów z nastrojową muzyką w tle. Spot ma promować aparaty wbudowane w urządzenia Apple, którymi można zrobić bardzo wysokiej jakości zdjęcia i nagrania, a tym samym uwiecznić najpiękniejsze momenty naszego życia!


    Nie jest to jedyny w ostatnim czasie spot Apple wychwalający wysoką jakość kamery w smartfonach tej firmy. Niedawno ukazała się zabawna reklama Iphone'a 6s, w której nastolatka zdobyła sławę dzięki krótkiemu filmikowi, który ukazuje krojenie cebuli!



Oto kilka przykładów spotów innych marek nawiązujących do Dnia Matki:

    Mc Donald's


Procter & Gamble


Pampers


Kampanie reklamowe na Snapchacie

Snapchat daje możliwość wyjścia poza klasyczny schemat reklamy. Aplikacja ta staje się coraz to bardziej sprawnym kanałem komunikacji marketingowej, a jego potencjał dostrzega coraz więcej marek.

Oto 8 przykładów kampanii reklamowych, które odbyły się za pośrednictwem Snapchata i cieszyły się ogromną popularnością wśród odbiorców. 

1. McDonald’s

Mc Donald’s do swojej kampanii reklamowej wykorzystał jeden z najpopularniejszych chwytów marketingowych, a mianowicie postać celebryty. Amerykański koszykarz Lebron James pojawia się w końcowym fragmencie filmiku reklamującego kanapkę z bekonem i wygłasza jedno zdanie: „Welcome to the club, baby!” 




2. H&M Polska

Marka H&M była partnerem Boiler Room, które odbyło się w Warszawie i w Krakowie. Z tej okazji została przygotowana gra miejska, w której za pomocą Snapchata można było zdobyć ostatnie bilety na to wydarzenie. Bilety był ukryte w wybranych salonach sprzedaży H&M. 






3. Swarovski Entertainment 

Podczas promocji filmu „Romeo i Julia” odbiorcom wysyłane był kadry z filmu. 
Zadaniem użytkownika było zrobienie zrzutu ekranu i podzielenie się obrazkiem na serwisach społecznościowych przy użyciu hashtagu #romeomoments. Dziesięciu fanów nagrodzono wisiorkami Swarovskiego. 

4. MTV


Brytyjski oddział MTV użył Snapchata do promocji reality show „Ekipa z Newcastle”. Potencjał aplikacji zostal w pełni wykorzystany, gdyż MTV za pośrednictwem Snapchata wysyłało do swoich fanów zdjęcia oraz krótkie filmiki, a w czasie emisji serialu z pomocą aplikacji przypominano odbiorcom o emisji programu. 


5. 16Handles


Marka poprosiła swoich fanów na Facebooku i Twitterze, aby przesłali po przez aplikację zdjęcie zamrożonego jogurtu. Fani mieli tylko 10 sekund na okazanie kuponu zniżkowego, który wynosił 16%, 50% a nawet 100%. 16 Handles zdecydowało się użyć Snapchata zamiast Twittera ze względu na brak możliwości dzielenia się kuponem rabatowym ze znajomymi. 


6. Heineken

Browar wykorzystał aplikację podczas festiwalu muzycznego Coachella. Posłużył on marce do ogłaszania koncertów – niespodzianek. Na Snapchata dodawane były zdjęcia z podpowiadające jaki artysta pojawi się na scenie. Osoby, które prawidłowo odgadły co to za artysta, dostawały dodatkowe informacje na temat występu. 


7. WWF 

Kampania duńskiego i tureckiego WWF #LastSelfie miała zwrócić uwagę ludzi na zagrożone wyginięciem gatunki. Cel został osiągnięty. Dzięki temu fundacja osiągnęła swój miesięczny cel dotacji w niecałe 3 dni. 



8. Adidas Polska „TubularUncover” 

Blogerka Maffashion poprowadziła real-time webturniej Adidasa. Za pośrednictwem Snapchata dawała ona podpowiedzi w formie zdjęć oraz wideo, a uczestnicy na podstawie podpowiedzi musieli szukać ukrytych na Instagramie hashtagów, które zapewniały wygraną. Osoby, które jako jedne z pierwszych odgadły pełną nazwę konkursowych hashtagów i wpisały poprawne hasło w komentarzu na instagramowym profilu Sizeera, otrzymywały wiadomość prywatną. W konkursie zostało nagrodzonych aż 50 osób, które otrzymały buty Adidas Tubular. 




środa, 27 kwietnia 2016

Upamiętniający PR

Nie od dziś wiadomo jaką funkcję ma Public Relations. Firmy i korporacje starają się wynajdywać jak najwięcej zabiegów na ulepszenie wizerunków firmy oraz pokazania że jest ona otwarta "dla ludzi". Jednak czasami niektóre działania PR nie tylko są w stanie stworzyć dobry obraz firmy, ale również wywołać u nas wzruszenie.

Dla wielu pewnie znana jest polska firma Techland. Polscy twórcy gier komputerowych osiągnęli ogromny sukces na rynku światowym dzięki grom typu FPS (First Person Shooter). Ich najnowsza produkcja "Dying Light" osiągnęła olbrzymi sukces oraz zdobyła mnóstwo fanów. Jednym z nich był David, nastolatek który w marcu zeszłego roku zmarł po ciężkiej walce z rakiem. Chłopak prowadził swój video blog poświęcony grom, w którego ostatnim nagraniu opowiedział o swoim ciężkim stanie zdrowia, walce z chorobąoraz o "Dying Light" i pragnieniu zostania najlepszym zabójcą zombie w grze. Niestety David przegrał walkę z chorobą, jednak jego znajomi wysłali mailem ostatnie nagranie przyjaciela do firmy Techland. Zespół, łącznie z prezesem był zaskoczony treścią maila. Wszyscy, łącznie z prezesem Pawłem Marchewką zastanawiali się jak upamiętnić chłopaka.

Ostatnie nagranie Davida

I znaleźli sposób. Po zdobyciu zgody matki chłopca, postanowili uwiecznić jego postać na muralu w grze. Do tego zadania wynajęta została Julita Arendt, pracownica Techlandu tworząca concept art'y. Po analizie vloga Davida, stworzyła kilka wersji, które wysłała Janet, matki chłopca. Wybrana przez nią koncepcja trafiłą jako kwietniowa aktualizacja gry. Od tego momentu gracze, mają szanse odnaleźć mural przedstawiający wizerunek Davida z napisem "In memory Bad Wolf, True Fighter". "Bad Wolf" to nick jakiego David używał w swoim kanale.



Techland nie chwalił się tym aktem. Dopiero jeden z portali internetowych rozpowszechnił informację o hołdzie z strony firmy. Do tego czasu firma trzymała wszystko w tajemnicy, chcąc jedynie upamiętnić postać gracza.


Ta historia pokazuje, że PR to nie tylko metody polegające na przekonywaniu ludzi do kupna produkty czy zaufaniu firmie. To też sposób pomocy innych ludzi. Chociażby poprzez uwiecznienie w grze komputerowej.  

Narzędzia, które dodadzą atrakcyjności Twojej stronie w social mediach.

Każdy kto prowadzi stronę w social mediach, powinien wiedzieć jak istotną rolę odgrywają multimedia. Jedno zdjęcie, wideo czy grafika są w stanie przekazać dużo więcej niż tysiąc słów. A przede wszystkim w większym stopniu przyciągają uwagę odbiorcy. Jeśli w to wątpisz, sprawdź to na własnym przykładzie. Przeglądając wall na Facebooku zainteresujesz się bardziej grafiką i krótkim tekstem do tego, czy długa notka napisana "maczkiem"? Grafika powinna być oczywiście odpowiednio dobrana, nie może być to przypadkowe zdjęcie, które nie ma nić wspólnego z tekstem. Razem ze słowami powinna tworzyć całość. 


Grafika może robić jeszcze większe wrażenie i w większym stopniu przyciągać uwagę, kiedy będzie spersonalizowana i stworzona przez nas samych. W Internecie znajdziecie mnóstwo stron, które umożliwią Wam to zadanie i nawet jeśli nie jesteście z wykształcenia grafikami i nie macie zmysłu artystycznego, będziecie w stanie stworzyć interesująca grafikę. Szablony, które widnieją na takich stronach ułatwią Wam to. Wystarczy odrobina wprawy żeby stworzyć coś naprawdę świetnego i zaimponować swoim odbiorcom czy konkurencji :)

Poniżej przedstawię Wam kilka narzędzi do tworzenia spersonalizowanej grafiki.

1. PHOTOVISI - to narzędzie pozwoli Ci na tworzenie kolaży ze zdjęć. Wybierz ulubione zdjęcia, ramkę, kształty i zaskocz innych! Dodatkowe ułatwienie- nie trzeba zakładać konta i usługa jest darmowa.

2. RECITE - Jeżeli na swojej stronie chcesz dodać cytat, od dzisiaj możesz zrobić to w ciekawszy sposób, właśnie dzięki temu narzędziu. Czy to nie prezentuje się znacznie lepiej niż słowa zapisane w zwyczajny sposób? 

3. EASEL.LY - Narzędzie, które świetnie sprawdza się w tworzeniu infografiki. Możesz skorzystać z gotowych szablonów lub stworzyć infografikę całkowicie od zera. Bardzo przydatne i... darmowe :)


4. BeFunky - Możesz tam edytować obrazki, tworzyć własne kolaże oraz skorzystać z szablonów przeznaczonych do postów na popularnych portalach społecznościowych. Tak jak poprzednie, narzędzie jest darmowe.





wtorek, 26 kwietnia 2016

Skomentuj, polajkuj, udostępnij...

Giveaway'e. Kto z nas nie brał udziału chociaż w jednym z nich, w chociażby najbardziej błahym, licząc, że może tym razem się uda?

Większość posiadaczy fejsa zna zasady. Fanpage danej firmy XY (bądź znanej osoby, wszystko jedno) ogłasza konkurs, w którym „każdy ma równe szanse”. Wystarczy... Udostępnić post dalej i liczyć na szczęście, że to właśnie jego specjalny program losujący wybierze jako zwycięzcę spośród innych udostępniających. Nagroda jest zazwyczaj symboliczna... Ale stanowi miły podarunek. Kosmetyk, kod do gry, książka, słodycze to standard giveawayowych loterii.

Gdzie tu jest zaszyta reklama? Drobiazgi zazwyczaj są bezpośrednim produktem firmy, która prowadzi fanpage bądź też jest produktem partnera, z którym dana osoba/strona zawiązała współpracę. Niskim kosztem firma może wypromować swoją markę szerzej, zaś organizator konkursu za pośrednictwem udostępnień również zyska na rozpoznawalności. Korzyści w tym przypadku są obopólne ;). 




Coraz częściej powstają w mediach społecznościowych strony poświęcone całkowicie idei giveawayów (przykład profilu na Twitterze poniżej). Za przykład może posłużyć przemysł gier komputerowych, gdzie fani często tworzą fanpage, na których organizują cyklicznie rozdania darmowych kodów do pobrania gry bądź tzw. itemy (przedmioty) które mogą zostać wykorzystane w grze. Jeśli chodzi o reklamę w internecie (której w sieci pełno i często jest wręcz nachalna) trzeba przyznać, że ta należy raczej do przyjemnych. A wy? Czy kiedyś udało Wam się coś wygrać w jakimś giveawayu? ;)
          
         

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Piłkarskie szaleństwo

Już 10 czerwca rozpocznie się EURO 2016 we Francji czyli Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Będzie to już 15. edycja tego wyjątkowego turnieju, który odbywa się co 4 lata. Nic więc dziwnego, że w ciągu czterech lat kibice zdążą zatęsknić i zrobią wszystko, by móc obejrzeć chociaż jeden mecz na żywo. Jest to też doskonały moment dla firm, które pragną się zareklamować...

ODKRYJ W SOBIE KIBICA- REKLAMY MEDIA MARKT

Kampania reklamowa przed Euro 2016 sieci elektromarketów Media Markt, skład się z trzech spotów reklamowych 30 i 15 sekundowych. Reklamy będą przedstawiać emocje kibiców w trakcie oglądania meczów, a przy okazji przedstawiane będą sprzęty w promocyjnych cenach, które można zakupić w sklepach Media Markt. 
"Za każdym razem obok niesamowitej atmosfery towarzyszącej piłkarskim rozgrywkom, obserwujemy także wzrost zainteresowania klientów nowoczesnym sprzętem, który umożliwia przeżywanie sportowych emocji w domu. Z myślą o kibicach, którzy podczas sportowych spotkań ze znajomymi i rodziną chcieliby się poczuć jak na prawdziwym stadionie, przygotowaliśmy ciekawe oferty produktowe oraz atrakcyjne warunki ich finansowania" - zapowiada Andrzej Sobolik, dyrektor zarządzający siecią Media Markt.
Akcja Media Markt potrwa do końca Euro 2016. Jest realizowana w TVP1, TVP2, Polsacie, TVN, YouTube, Onet.pl, WP.pl, Interia.pl, Gazeta.pl oraz Radio ZET, RMF FM, RMF Maxxx, Trójka, Jedynka.

video


BĄDŹ CAŁYM SERCU W RIO!- KAMPANIA REKLAMOWA 

"W komunikacji marketingowej związanej z zaangażowaniem Visa we wsparcie igrzysk olimpijskich Rio 2016 wykorzystaliśmy motyw bijącego serca. Visa jest bijącym sercem systemu płatności, a igrzyska olimpijskie gwarantują przyspieszone bicie serca milionów ludzi na całym świecie - od sportowców rywalizujących o najwyższe trofea po kibiców wspierających ich z trybun i przed telewizorami" - opisuje Jakub Kiwior, dyrektor Visa Europe ds. rozwoju biznesu i marketingu w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
video


Platforma „Orange Sponsors You”

Jak podaje portal wirtualnemedia.pl fani futbolu korzystający z hashtaga #OrangeSponsorsYou będą mogli zdecydować, jaką rolę w tegorocznych mistrzostwach Europy w piłce nożnej odegra ikona Paryża, czyli Wieża Eiffla. W sześciu miastach Francji w tzw. strefach kibica umożliwi fanom piłki nożnej korzystanie z przestrzeni do gier wideo czy oglądanie meczów w UHD. Będą także specjalne stoiska, gdzie kibice wypróbują najnowsze wynalazki technologiczne, w tym rzeczywistość wirtualną. (na podstawie http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/reklamy-tygodnia-orange-snickers-nju-mobile-idea-bank-wideo). 


niedziela, 24 kwietnia 2016

Kampania reklamowa Lidla - awans wizerunkowy hipermarketu

Branża reklamowa pod wrażeniem kampanii Lidl. Stratedzy z agencji reklamowych docenili wysiłek hipermarketu, który poskutkował prężnie przeprowadzoną kampanią z udziałem dwóch popularnych pasjonatów gotowania: Karola Okrasy oraz Pascala Brodnickiego, a potem Doroty Wellman, która zastąpiła Pascala, kucharza francuskiego pochodzenia.

(źródło: Fakt.pl)

Lidl zatrudnił duet Okrasa, Brodnicki aby zbliżyć się do swoich klientów. Poprzez pokazanie przyjaznych ludziom postaci, ogólnie popularnych oraz lubianych, sklep zainspirował swoich odbiorców do stworzenia hermetycznej wspólnoty, która kojarzy twarze celebrytów z popularną marką. Oprócz tego, hipermarket wyeksponował swoje najlepsze zalety: niskie ceny oraz szeroki asortyment, a wszystko ubrane zostało w dobrze przeprowadzoną kampanię reklamową.  


.W ciągu trzech lat wypuszczono około 120 spotów z udziałem Karola Okrasy oraz Pascala Brodnickiego. Kucharze rywalizowali ze sobą „na noże”, przedstawiając klientom innowacyjne przepisy z wykorzystaniem ogólnie dostępnym produktów z oferty Lidla. Spoty zazwyczaj zmieniały się co tydzień, klienci nie mieli więc poczucia nudy bądź monotonności. Zapewniono im ciekawą reklamę, przyciągającą wzrok interesującą treścią, a jednocześnie skierowano uwagę na różnorodność asortymentu (tygodnie różnych kultur w Lidlu) czy świeżość produktów (Ryneczek Lidla). Powstał także kanał „Kuchnia Lidla” na portalu Youtube.pl, gdzie Polacy mają swobodny dostęp do przepisów Okrasy oraz Brodnickiego.





Głównym celem kampanii była zwłaszcza edukacja Polaków w temacie gastronomii oraz zachęcenie ich do bardziej kreatywnego gotowania. Po trzech latach, Pascala Brodnickiego zastąpiła dziennikarska telewizyjna i prezenterka – Dorota Wellman, która pozornie nie ma nic wspólnego z gotowaniem. Przygotowywanie pysznych potraw było przede wszystkim jej pasją, pokazano więc, że każdy człowiek, bez względu na wykonywany zawód, może pysznie gotować, a we wszystkim pomoże właśnie Lidl. Z nim będzie szybciej, taniej i prościej. Kampania spełniła więc swoje zadania, jest jednocześnie ciekawa oraz nie natarczywa.  

piątek, 22 kwietnia 2016

Ucieknij Google

Francuzki oddział Google, zbudował Escape Room, aby spróbować połączyć światy offline z online.

Ze zlokalizowanego w centrum Paryża pokoju, należy wraz ze znajomymi uciec w 40 minut, używając standardowych aplikacji Google takich jak Google Map, Google Translator etc. Pozwala to na połączenie zabawy w świecie rzeczywistym, z oswojeniem się z używaniem aplikacji Google online.
Dla przykładu w jednym z pomieszczeń umieszczono tabliczki z wiadomościami w obcych językach- norweskim, chińskim etc. Za pomocą aplikacji google translator, można było je przetłumaczyć na wskazówki.
Albo kombinacja do sejfu, gdzie wskazówką jest, że kod powstanie z dodania do siebie dat wydania w kinie 2 losowych filmów. Dane te możemy odnaleźć za pomocą Google Search.

 
Czy to dobry pomysł? Nie mnie oceniać, ale wystarczy powiedzieć, że rezerwacje są już wykupione na miesiąc do przodu.

Billboardy interaktywne podbijają świat

Premiera Batmana v Supermen: Świt sprawiedliwości, produkcji od studia Warner Bros. Pictures, nastąpiła w marcu tego roku. Po filmie, podążając za słowami Ichaboda, przetoczył się walec krytyki i chociaż wielu wzbraniało się przed przyjęciem jej, większość argumentów odnalazła potwierdzenie. Film, i tu z racji ominięcia przeze mnie produkcji ponownie oprę się na opinii wspomnianego Ichaboda, prezentuje się w postaci ściśniętych pięciu filmów w ramach jednego, dodatkowo poszatkowanego i pozbawionego jaśnie określonego celu. Jednym słowem: źle.


Co by jednak złego nie mówić, do udanych należała kampania promocyjna filmu, którą uruchomiono w Sidney oraz Brisbane. Ustawiono tam bowiem interaktywne panele, umożliwiające wcielenie się w rolę superbohatera. Każdy przechodzień mógł na chwilę przystanąć, zrobić sobie selfie i nałożyć na fotografię kostium Batmana bądź Supermana. Efekt końcowy można było, jakże by inaczej, udostępnić na portalach społecznościowych.


Ostatecznie kampania promocyjna zebrała lepsza opinię od samego filmu. I nic w tym dziwnego bo billboardy interaktywne są bardzo dobrze odbierane, i z tego tytułu coraz częściej stosowane. Inną kampanią, wartą wspomnienia, była promocja zorganizowana przez markę Reebok wspólnie z agencją Animal. Wystartowała w Sztokholmie i można było wygrać darmową parę butów, wykazawszy się wystarczającą szybkością. Do reklamy wykorzystano fotoradar, który mierzył prędkość przechodniów mijających billboard reklamujący model Reebok ZPump 2.0. Żeby uzyskać obuwie należało przekroczyć prędkość 17km/h.


A jeżeli mowa już o prezentach, na stacji w Zurychu wygrać można było Samsunga Galaxy S4. Aby stać się jego posiadaczem, należało przez pełną minutę wpatrywać się w konkretny obiekt na panelu. Zadanie to okazało się jednak wcale łatwe gdyż twórcy postarali się o dodatkowe elementy rozpraszające. Jak jednak podał jeden z uczestników, największy problem sprawiały drobne rzeczy, takie jak dotknięcie w ramie, które pozornie wydawało się nie być elementem zabawy. Niektórzy z obecnych spędzali nawet cały dzień przyglądając się i wręcz studiując różne scenariusze aby być przygotowanym na swoją kolej podjęcia wyzwania.



Osobiście najbardziej interesującą wydaje mi się ostatnia z kampanii. Zadanie nie było łatwe, a przygotowanie dodatkowych elementów zabawy musiało kosztować wiele pracy, kreatywności, ale przede wszystkim środków. A wam, która z reklam podoba się najbardziej?

wtorek, 19 kwietnia 2016

Uwaga! Gra zawiera lokowanie produktu


To, że wiele brandów w swoich kampaniach reklamowych korzysta z pomocy aplikacji mobilnych nie stanowi żadnej nowości. Tak jest z Tymbarkiem i apkami „Kapsel” czy „Kapsel Run” (który notabene doczekał się drugiej, hm, części), tak jest też z Fantą i „Fanta FunTap”. Nieobce są też zabiegi sklepów internetowych, które za zrobienie zakupów przez aplikację mobilną oferują kupony rabatowe i niższe, bardziej okazyjne ceny.

W tym poście chciałabym jednak skupić się na aplikacjach dla... aplikacji. A dokładniej o tworzeniu aplikacji zewnętrznych, synchronizowanych i „uruchamialnych” tylko w przypadku posiadania konta w "aplikacji-matce". Brzmi skomplikowanie, dlatego już śpieszę z przykładami.

Zapewne mało kto w Polsce kojarzy azjatycki komunikator mobilny LINE (który w Japonii jest właściwie zamiennikiem Facebooka). Być może zabrzmi bardziej znajomo, kiedy wspomnę o grze zręcznościowej na smartfony Disney Tsum Tsum (notabene jednej z najbardziej dochodowych gier ubiegłego roku). Nie zanudzając Was niepotrzebnymi opisami i zasadami gry, wrzucę screenshota, który powinien wystarczająco jasno wytłumaczyć, jaki jest cel gry (wiecie... więcej tłumaczenia niż to jest warte ;) ):



W przypadku Tsum Tsum w grę wchodzi także promocja nowej linii zabawek Disneya, ale silniejszy akcent (moim zdaniem) położony jest na autopromocję LINE'a, który takie zewnętrznie działające gry tworzy od dawien dawana. Chociaż aplikacje są darmowe, zmuszają użytkownika do pobrania i założenia konta na ich platformie, a to przywiązuje gracza do marki. 

 Pobierz aplikację z google play:




Reklama linii lotniczych Fly Emirates


10 października doszło na stadionie Estadio da Luz w Lizbonie w derbowym meczu piłkarskim pomiędzy Benfica a Sportingiem do niecodziennej sytuacji. Mianowicie, członkowie linii lotniczych Fly Emirates udzieliły fanom Benfiki Lizbona, jak należy kibicować na stadionie.




Fly Emirates jest sponsorem Benfiki od maja 2015 roku. Była to pierwsza tego typu akcja na świecie jakiejkolwiek linii lotniczych. 
Stewardesy rozstawiły się w środkowej płycie boiska tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego i rozpoczęły pokaz jak należy zachowywać się w trakcie meczu. Występ załogi Fly Emirates został przyjęty z ogromnym aplauzem. Jedynie wynik spotkania dla gospodarza - Benfiki mógł rozczarować, gdyż przegrała ona 3-0.


Taka promocja swoich linii lotniczych miała być początkiem współpracy i pokazaniem zaangażowania  Fly Emirates w rozwój swojej działalności na terenie kraju leżącego na półwyspie Iberyjskim.. Chodziło również o plany utworzenia codziennego połączenia pomiędzy Lizboną a Dubajem.

Fly Emirates to potężna firma, która została założona w 1985 roku z siedzibą w Dubaju. Są sponsorami takich klubów piłkarskich jak AC Milan, Real Madryt, Arsenal Londyn czy właśnie Benfika Lizbona.


Wracają jeszcze do całej akcji z stewardesami Emirates, zobaczcie filmik z całego zdarzenia.
Należy nadmienić, że promocja swojej firmy poprzez pokaz na stadionie piłkarskim osiągnęła ogromny sukces, gdyż dzień później mówił o niej cały świat.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Czekolada stała się zabawą, a zabawa stała się spotem reklamowym

Wedel z czym się kojarzył nam do tej pory? Z Krakowem, z przepyszną czekoladą? A dziś? Dziś kojarzy nam się przede wszystkim z...... dziwnym stworem, wyglądającym trochę jak Dar Vader, który o dziwo przybywa na ziemie szukać radości i oczywiście znajduje radość. Radość w czekoladzie Wedel. Tylko jak to wszystko ma się do reklamy multimedialnej? Ano tak, że już od początku nowej kampanii reklamowej Wedel nastawiony był na poszukiwanie wyjaśnienia ich nowego sposobu reklamy w Internecie. Początkowo ja, jak i wielu moich znajomych uznaliśmy, że nowa kampania Wedla jest....tak naprawdę reklamą jakieś gry MMORPG. Później odkryliśmy, jak bardzo się pomyliliśmy! Jedną z tych reklam słynących z pokazywania radości na ziemi jest ta, znajdując się poniżej.




Wiem, wiem trochę dziwna. Początkowo trudno było przywyknąć do takiego obrazowania produktu, który powstał 1851 roku! Jednakże gdy przyjrzymy się temu z bliska trzeba przyznać, że wpisuje się ona w dzisiejszy, nowoczesny nurt reklamowy, który przede wszystkim chce nas bawić lub zachęcać do czegoś innego niż tylko kupna danej rzeczy. Przykładem, może być tu też inna firma produkująca czekoladymianowicie Milka. Pamiętacie te opakowania w których brakowało jednej kostki czekolady? Ja osobiście poczatkowo czułam się oszukana, ale tuż na odwrocie papierka dowiedziałam się, że tą kostkę w sposób całkowicie wirtualny mogę wysłać komuś kogo mocno kocham, lubię, szanuję lub po prostu zobaczyć na ekranie swojego laptopa, komputera czy też innego urządzenia zrobiło mi się jakoś tak ciepło na sercu. Kolejna firma, która stawia na zabawę swoich konsumentów.





Kończąc swój wpis chciałabym zauważyć, że ten sposób prezentowania różni się od tego, którego kojarzymy z lat wcześniejszych, kiedy internet nie był tak popularny. Każdy z nas przecież pamięta słynnego świstaka co... " siedzi i zawija je w te sreberka". Ciekawi mnie dokąd będą dążyć producenci czekolad i co jeszcze ujrzymy na ekranach naszych monitorów, w jakich jeszcze zabawach weźmiemy udział i jakie inne, być może wydające się dla nas obecnie, szalone akcje pojawią się, a my weźmiemy udział w tej zabawie. Jednocześnie nie tylko się bawiąc, ale nabijać wskaźniki sprzedaży tych producentów! 

Facebook'owa wirtualna rzeczywistość

Virtual Reality czyli Wirtualna Rzeczywistość to nic innego jak sztuczna rzeczywistość wykreowana przez technologie informatyczne. Cyberprzestrzeń jest coraz bardziej popularna i pożądana przez młodych ludzi. Jest anonimowa i w zasadzie nie ma żadnych ograniczeń. Na dwudniowej konferencji Facebooka F8, dyrektor portalu Mark Zuckerberg, przedstawił platformę Social VR, która wykorzystuje VR do kontaktów użytkowników w portalach społeczenościowych. 


www.wirtualnemedia.pl

Agnieszka Bień, autorka artykułu "Drugi dzień konferencji F8: dostęp do Internetu, wirtualna rzeczywistość i sztuczna inteligencja", na portalu socialpress.pl pisze: 

"Wirtualna rzeczywistość ma większy potencjał społecznościowy niż jakakolwiek inna platforma. Nowo powstały zespół Social VR bada, jak ludzie mogą wykorzystać istniejącą technologię VR do łączności i dzielenia się treściami, a także długoterminowe możliwości związane z rosnącym znaczeniem wirtualnej rzeczywistości jako platformy obliczeniowej. Niektóre z zagadnień, nad którymi pracuje zespół, dotyczą łączenia wrażenia obecności z możliwością interakcji z otoczeniem i komunikacji za pomocą języka ciała oraz głosu."



Za pomocą gogli Oculus Rift oraz kontrolerów Oculus Touch i platformy Social VR, prelegent nawiązał kontakt z mężczyzną oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów. Po chwili odbyli podróż po całym świecie, rysowali przedmioty dające się następnie wykorzystać , a także zrobili sobie selfie, które umieścili na Facebooku. 




Siła naturalnego piękna!

    W reklamach kosmetyków do makijażu czy pielęgnacji skierowanych do kobiet niemal zawsze widzimy panie o idealnych proporcjach, bujnych lśniących włosach, wystylizowanych- nieskazitelnie pięknych, które stają się wzorem kobiecości dla tych, które daną reklamę oglądają. Kobiety popadają w kompleksy obserwując poprawione w Photoshopie modelki. 

                                        (http://www.scoop.it/t/portrait-retouching-software)

    Marka Dove postanowiła wyjść z inicjatywą, której wcześniej nie było i zatrudniła do swoich reklam zwykłe kobiety, naturalne i przez to jedyne w swoim rodzaju i piękne! Dove połączyło połączyć reklamę swoich produktów z kampanią społeczną mającą na celu leczenie kobiet z ich kompleksów i udowodnienie im, że najważniejsze jest naturalne piękno. Pojawiło się wiele reklam będących częścią kampanii "The real beauty", w których widzimy pewne siebie, szczęśliwe kobiety o różnych kształtach i kolorze skóry. 


 Filmik promujący kampanię obejrzało prawie 20 milionów użytkowników Youtube. Trzeba przyznać, że robi wrażenie! Ukazany na nim proces powstania zdjęcia reklamowego, makijaż, fryzura i przede wszystkim obróbka w Photoshopie zmieniają modelkę nie do poznania!


  Kolejnym spotem, który zyskał wielki rozgłos był ten, w którym portrecista sądowy maluje portrety kobiet jedynie w oparciu o to jak same siebie opisują. Następnie przychodzi osoba, która daną kobietę widziała i opisuje ją portreciście. Efekt jest zdumiewający! Kobiety w swoich oczach są dużo mniej atrakcyjne i widzą w swoim wyglądzie wady, których inni ludzie nie dostrzegają. 



    Dove połączyło kampanię społeczną z reklamą produktów i odniosło spektakularny sukces! Kobiety uwierzyły w siebie i pokochały kosmetyki tej marki.