Pokazywanie postów oznaczonych etykietą promocja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą promocja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 maja 2017

McDonald's i akcje promocyjne

Zastanawialiście się kiedyś, jak Was zachęcają firmy/korporacje do skorzystania z ich usług bądź zakupu produktu?

O wiele łatwiej jest na rynku stwarzać kolejne okazję do promocji dla firmy, która jest powszechnie znana i szanowana. Na fanpage'u firmy aż 71 148 448 osób kliknęło ,,lubię to’’
więc jest to duża liczba odbiorców



Czy rozwiązaliście kiedyś taki konkurs? Niestety ja nie.



I jak widzicie- zwycięstwo nie należy do mnie. Pytań macie osiem i dotyczą głownie ( w moim przypadku testu) odcinków kanału Abstrachuje. Moje dalsze próby jednak są bezsensowne, ponieważ ze światem youtuberów niestety jest mi nie po drodze.



Kto wziął udział?

Milena Walczak

wtorek, 16 maja 2017

Multimedialne reklamy w komunikacji miejskiej

Podróżując często pociągami, zauważyłam w wielu z nich ekrany LCD. Pomijając zamieszczoną tam trasę do przebycia, wyświetlane także są reklamy i filmy promujące miejsca warte odwiedzenia. Emitowane na ekranach LCD spoty są nową, oryginalną formą reklamy.

Forma reklamy jest porównywalna z reklamą telewizyjną, więc wyświetlany materiał może być bardzo atrakcyjny. Przewaga reklamy w autobusach nad konkurencyjnymi formami promocji, wiąże się z sytuacją w jakiej znajdują się pasażerowie środków komunikacji miejskiej. Są oni ograniczeni zarówno przestrzennie, jak i czasowo. Ciężko im skupić się w tłumie na lekturze książki, ale jednocześnie chcąc zabić czas szukają czegoś, co przyciągnęło by ich wzrok na czas podróży.

Źródło: www.visualmedia.info.pl

Postawienie na reklamę przy użyciu ekranów LCD umożliwia przedstawienie swojej reklamy niezmiernie szerokiemu gronu odbiorców. Reklama multimedialna jest z wielkim powodzeniem wykorzystywana w kraju i za granicą. Jej sukces utwierdza w przekonaniu, że reklama multimedialna jest niezwykle skuteczną formą promocji.

A Tobie podobają się takie reklamy w komunikacji miejskiej czy bardziej denerwują? Zostaw komentarz wyrażając swoje zdanie! :)

niedziela, 22 maja 2016

Drony i ich zastosowanie w promocji.

Cieszmy się z wejścia dronów na rynek cywilny. Dlaczego cywilny? Ponieważ narodziny urządzenia które możemy dziś nazywać dronem miały miejsce dość dawno temu w tajnych hangarach wojskowych. Nie można do końca określić czym jest dron, można odszukać natomiast wskazówki określające tą nazwą - bezzałogową, zdalnie sterowaną maszynę latającą lub pocisk.


Oczywiście do dronów posiadających kilka sztuk rakiet lub bomb przeciętny Janusz dostępu mieć nie może i bardzo dobrze. Natomiast zauważam ogromny wzrost ilości zwykłych komercyjnych dronów które dzięki  niższym cenom, większej jakości oraz bogatszym z roku na rok zestawie opcji stają się bardzo popularne. Co więcej, przez brak sprecyzowanych przepisów posiadanie takiego wehikułu jest póki co w pełni legalne.

Zastanawiam się w jaki sposób mogłyby posłużyć reklamie...hmm...oto przykłady jakie chciałbym przedstawić:

  Rynek nieruchomości. Wiadomo że przedstawiony w dobry i odpowiedni sposób dom lub budynek sprzeda się lepiej, gdyż jesteśmy w stanie obejrzeć nieruchomość naprawdę w całości. Ponoć już każda agencja nieruchomości w Stanach Zjednoczonych posiada na swój użytek drona.


Reklama sprzętu do fotografowania i nagrywania. Od zwykłych cyfrówek, smartfony, kamery po lustrzanki. Od momentu kiedy drony potrafią unosić kamery integrując się przy tym z nimi chętnych na te urządzenia cały czas przybywa.


Tak samo może się idealnie nadawać do nagrywania wesel czy innych dużych imprez. Na pewno taka pozycja w portfolio organizatora skusi wielu klientów.


Zawsze powtarzam, że pomysłów jest tyle ilu ludzi na świecie więc na zaproponowanych przeze mnie przykładach sposoby użycia dronów się nie skończą. I bardzo dobrze.

piątek, 20 maja 2016

Platforma, której nie znałeś!

Przeszukując czeluście internetu, w poszukiwaniu atrakcyjnego tematu na post, natrafiłam na zupełnie nieznany mi portal społecznościowy. I w zasadzie nie jest to specjalnie zdumiewające, QZone to bowiem platforma dedykowana społeczności Chińskiej, ale sądzę, że 645 mln użytkowników czyni z niego portal warty przybliżenia.


QZone założone zostało w 2005 roku. Pozwala ludziom na zakładanie blogów, pamiętników, wysyłanie zdjęć, słuchanie muzyki czy chociażby oglądanie filmów. Profil każdego z użytkowników jest w wysokim stopniu konfigurowalny – umożliwione jest tam ustawianie tła lub dodawanie dodatków, które choć płatne, stają się darmowe po zakupie konta premium. QZone to, w dużym skrócie, odpowiednik portalu z pogranicza Facebooka i MySpace.

Dane od listopada 2007 do stycznia 2009

Jeszcze 2013 posiadał 620 mln użytkowników. Wartość ta znacznie wzrosła przez ostatnie 3 lata, a popularność portalu zaczyna pobrzmiewać także poza granicami Dalekiego Wschodu. Choć QQ dostępne jest wyłącznie w języku mandaryńskim, jej ograniczoną wersję umożliwiono do pobrania na system android/iOS w języku angielskim. W internecie jednak można znaleźć porady dotyczące tłumaczenia strony Qzone poprzez urządzenie Google Translate – uwzględniwszy konieczność dołożenia starań, świadczy to o naprawdę dużym zainteresowaniu portalem.

Duży portal sprzyja natomiast reklamie, dlatego tak jak w przypadku Facebooka, Qzone oferuje możliwość zastosowania conajmniej 10 marketingowych tricków. Pierwszym z nich jest dodanie odnośnika do strony. Na QQ można napisać artykuł o chwytliwym tytule, który zawierać będzie zdjęcie produktu, ważne informacje i… link do strony głównej.

Samą formą reklamy może być również oryginalny artykuł. Qzone to w dużej mierze platforma blogowa, dlatego dobrze przyjmowane są tam treści tekstowe. Co więcej, to platforma sprzyjająca blogowaniu w odniesieniu do „prowadzenia pamiętnika”, dlatego „firmowy pamiętnik” stanowi idealne nawiązanie więzi z potencjalnymi klientami.

Kolejnymi sposobami reklamy jest udostępnianie materiałów z podstawowych stron, oraz wykorzystywanie albumów zdjęciowych. Dodawanie zdjęć produktów swojej marki umożliwi klientom lepsze zapoznanie się z firmową ofertą.



Na QQ, dobrą promocją jest także samo komentowanie. Obserwatorzy, podobnie do platformy Facebook, składają się z grupy „znajomych”. Często zdarza się, że osób tych nie kojarzymy dlatego komunikacja jest tak ważną częścią takich portali.

Grafiki zawsze skupiają ludzką uwagę, dlatego warto zadbać o sygnaturę. Na Qzone jest to element bardzo istotny. Wiele osób używa ich do podania swoich danych lub zakomunikowania czegoś. Warto jednak pamiętać, że sygnaturę należy co pewien czas odświeżyć. Ludzie szybko się do nich przyzwyczajają, a każda jej zmiana wywołuje zainteresowanie.



Zainwestowanie w QQ to również ważny element, jeżeli pragnie się dobrej reklamy. Podstawowe konto umożliwia posiadanie jedynie 500 znajomych, podczas gdy zakup konta premium zwiększa tę liczbę, a zatem zasięg, dwukrotnie.

Na Qzone warto regularnie dodawać wiadomości. Wiąże się to także z pamiętaniem o udostępnianiu artykułów, lecz tych nie powinno być więcej niż 2 na 10 dodanych materiałów. Ludzie preferują czytać teksty autorskie, nie kierujące do innych portali.

Na koniec jeszcze dwie rzeczy: korzystanie z opcji share – analogicznej do udostępniania postów innych ludzi na Facebooku, oraz microblogging.


Dziękuję za uwagę – 感謝您的關注 :)

czwartek, 19 maja 2016

IndaHash? Co to, o co w tym chodzi?

Użytkownicy Instagrama, którzy mają tysiące obserwujących każdego dnia dostają zapytania z propozycjami współpracy. Przeważnie jest to barter, czyli transakcja w stylu „my ci dajemy nasz produkt, a ty dla nas robisz zdjęcie i publikujesz je u siebie”. Czasami w grę w grę wchodzi dodatkowe wynagrodzenie finansowe. Ale co z tym wspólnego ma indaHash?
Platforma indaHash ułatwia markom prowadzenie akcji promocyjnych na Instagramie. Do tej pory przeprowadzenie podobnych akcji wymagało kontaktowania się z każdym z wpływowych instagramowiczów z osobna i dogadywanie się za pośrednictwem wiadomości prywatnych lub maila pozostawionego do kontaktu. 
Serwis indaHash w znaczący sposób ułatwia ten proces. Marka może za jego pośrednictwem uruchomić kampanię o określonym budżecie, do której dołączą zainteresowani współpracą instagramowicze.
To, co musi zrobić instagramowicz, aby zgarnąć kasę, to dołączyć do akcji w indaHash – np. odpowiadając na powiadomienie z aplikacji mobilnej, które informuje o nowych możliwościach współpracy – i opublikować odpowiednią fotkę podpisaną specjalnym hasztagiem i/lub otagować instagramowe konto konkretnej marki. To tyle. Po weryfikacji przez moderatora kasa trafia na konto za poprawne wykonanie zadania. Poziom wynagrodzenia jest zależny od tego, ile nasze konto ma obserwujących – im więcej, tym lepiej na tym wyjdziemy.





źródło: http://www.spidersweb.pl/2016/03/instagram-indahash-jak-dziala.html

wtorek, 17 maja 2016

Jak się mają media do promocji produktu




Jeszcze kilkanaście lat temu produktu promowane były głównie przez reklamy telewizyjne i radiowe. Jeszcze wcześniej prym wiodły bilbordy i plakaty szpecące ulice miast. Nową szansą zaistnienia na rynku i promocji w internecie okazują się portale społecznościowe. Specjaliści agencji reklamowych i działów Social Media każdego dnia ulepszają działania swoich profili walcząc tym samym o klienta.
Główną zaletą marketingu w mediach społecznościowych jest fakt, iż umożliwia on bezpośredni kontakt z klientem.Komunikacja, dialog i zaangażowanie przyczynia do rozwoju marki.
Kluczowa bywa komunikatywność. W mediach społecznościowych liczy się siłą przebicia, pomysł i dotarcie do jak największej ilości potencjalnych odbiorców naszego produktu. Jako nadawca musimy pozyskać "przyjaciół" swej marki, którzy pełni będą stale śledzili nasze poczynania, a tym samym zdecydują się na zakup naszego produktu.
Najsilniejszy z portali społecznościowych - Facebook, gromadzi około 800 000 000 wymagających użytkowników, którzy stale wpływają na decyzje zakupowe.

piątek, 29 kwietnia 2016

Koszykówka na You Tube

Trzy lata temu polska liga koszykówki ( Tauron Basket Liga) weszła na wyższy poziom promocji swojej ligi. Postanowiono utworzyć kanał na You Tube, gdzie zaczęto dodawać filmiki dotyczące ligi. Na profilu Tauron Basket Ligi zamieszczono już 1660 filmów.

Niestety kanał posiada tylko nieco ponad 2000 tysiące subskrybentów. Pokłosie jest to  spowodowane tym, że na kanale dominują filmiki tylko dwóch polskich klubów Stelmetu Zielona Góra oraz Rosy Radom. Jest to argumentowane tym, że to właśnie zawodnicy tych zespołów potrafią stworzyć najlepsze akcje, które później są prezentowane w 3 minutowych skrótach  z TOP10 każdej kolejki TBS.

Mimo niskiej liczby osób śledzących należy cieszyć się, że włodarze polskiej ligi koszykówki chcą iść krokiem najlepszej ligi na świecie NBA i promować swoje "podwórko". Szczególnie jest to istotne w sytuacji, gdzie mecze z polskiej ligi są transmitowane w telewizji bardzo rzadko.
Choćby wyżej umieszczony filmik pokazuje pewnego rodzaju nowość, której wcześniej w polskiej koszykówce nie było.

Miejmy nadzieje, że progres pod względem promocji swojej ligi zacznie obowiązywać również w piłce ręcznej czy siatkówce.

poniedziałek, 7 marca 2016

Promocja w sześć sekund

Obecne tendencje na portalach społecznościowych ukazują wzrost popularności materiałów wideo. Wedle ostatnich przewidywań, w roku 2017 treści te będą stanowić aż 69% całego kontentu w Internecie. Aplikacją, która świetnie wpisuje się w ten trend jest Vine.
Vine – aplikacja mobilna i serwis społecznościowy, którego właścicielem jest Twitter, umożliwiający publikowanie krótkich filmów. Można je udostępniać w innych portalach, jak Twitter czy Facebook. Charakterystyczną cechą takich filmów jest ich bardzo niewielka długość, która wynosi maksymalnie 6 sekund
Debiut Vine'a nastąpił w 2013 roku. Już po ośmiu miesiącach od wystartowania, aplikacja posiadała 40 mln zarejestrowanych użytkowników i cieszyła się dużym zainteresowaniem. Aplikacja stale zyskiwała na popularności, a obecnie na portalach społecznościowych udostępnianych jest nawet do 360 mln vine'ów miesięcznie. Ponadto, naliczanych jest średnio 1.5 mln wyświetleń co w skali roku daje pół biliona rocznie.

Vine'y, ze względu na krótki czas trwania, wymagają od twórców dużej kreatywności, cierpliwości i wkładu pracy. Najbardziej popularnymi użytkownikami są: Lele Pons (od treści komediowych), Thomas Sanders, którego film zaprezentowano powyżej oraz Shawn Mendes będący piosenkarzem. Z aplikacji skorzystała jednak także Michelle Obama przy kampanii promują inicjatywę informowania obywateli o pomocy finansowej w dostaniu się do college'u.

Zatem, skoro żona głowy państwa mogła skorzystać z tej aplikacji, jak na Vine mogą zyskać marki?
  • wykorzystując nowe trendy, znacząco zwiększa się zasięg komunikatu;
  • korzystając z możliwości organizowania konkursów;
  • wykorzystując formę wideo w celu wizualizacji produktu zainteresowanym;
  • pokazać pracę oraz firmę od kulis.

Od zaufanego blogera do........zaufanego celebryty?

Blogerzy, vlogerzy wkradli się do polskiego internetu już jakiś czas temu. Każdy z nich ma swój własny sposób na reklamę w sieci, ale to nie zawsze skutkuje dobrym odbiciem w odbiorcach i treści. Często jest to po prostu zwykły fart zauważenia przez szerokie grono odbiorców, czasem jest to chwytliwa nazwa, a jeszcze kiedy indziej jest to po prostu dobre dobranie grupy docelowej dla której tworzymy. 


źródło:
http://www.doz.com/content/the-interest-of-a-business-blog
Z czasem kiedy prowadzenie bloga przestało już być zwykłym hobby a stało się maszynką do robienia pieniędzy, dzięki możliwości zarabiania na reklamach, wyświetleniach itp. Tymi wszystkimi popularnymi osobami, można by rzec celebrantami zaczął interesować się już nie tylko świat, ale przede wszystkim zaczęli interesować się biznesmeni, korporacje czy po prostu zwykłe firmy działające coraz sprawniej. 
Blogerzy oraz vlogerzy natomiast otrzymali od społeczeństwa votum zaufania, jakiego nie dane było zakosztować żadnej znanej mi reklamie czy przedstawicielowi handlowemu. W końcu internet zbliża ludzi, tak samo jaki kiedyś zbliżało ognisko i opowieści plemienne gdzie każdy każdego znał :D 

Dziś każdy produkt może być zbadany, opisany, pokazany, czasem nawet spróbowany! przez osobę której ufamy, że zna się na tym co robi. W końcu ciężko jest kłamać przed kamerą, szczególnie we własnym domu. 
Przykładem może być tu np. popularny bloger Adbuster, który na swoim blogu niszczy mity reklamowe, poddaje je rozmaitym testom. 


źródło: YouTube

Dziś dzięki multimediom oraz połączonym z nimi reklamą, możemy nie tylko zarabiać pieniądze, ale stać się osobami rozpoznawalnymi. Wręcz można powiedzieć celebrantami świata internetu, bo naszą twarz rozpoznają tylko te osoby, które mają dostęp do sieci. A o produkcie, który niby przypadkiem reklamujemy...cóż też usłyszą tylko ci co mają dostęp do internetu. Biorąc to wszystko pod uwagę, należny zauważyć, że ciągle nie do wszystkich grup docelowych mamy dostęp, ale z każdym rokiem grono potencjalnych odbiorców się poszerza.
W raz z poszerzaniem się grona odbiorców, popularność rośnie, wraz ze wzrostem popularności osoby reklamujące się na blogu płacą więcej pieniędzy za każde klikniecie w nasz filmik czy też tekst. Należy zauważyć, że już dziś niektórzy użytkownicy internetu nie uważają już za takich "kumpli" osoby które prowadzą bloga modowego czy kulinarnego, czy też jakiegokolwiek innego. Wiedzą bowiem, że na ich zainteresowaniu zarabiane są pieniądze.Światem rządziły one od dawna, a kiedy hobby mogło stać się bardziej lukratywne to czemu nie, czemu tego nie wykorzystać?
W dzisiejszym świecie o wiele trudnej wypromować się w sieci? Być może jest to trudniejsze niż jeszcze 10 lat wcześniej, ale dzięki takim portalom jak Facebook, Twitter czy Instagram staje się to co raz łatwiejsze, ciekawsze i wprowadza więcej interaktywności niż kiedykolwiek wcześniej. Dzięki czemu popularność blogów nie umiera, nie umierają też reklamy i jeszcze pewnie przez wiele lat będziemy świadkami ich rozwoju. A później powstanie coś nowego co przyniesie jeszcze większą popularność.

piątek, 22 maja 2015

Polskie gwiazdy ambasadorkami marek kosmetycznych



Rozpoznawalność marki wzrasta dzięki dobrze zaplanowanej kampanii reklamowej. Nie małe znaczenie ma także obecność w niej znanych twarzy. Koncerny kosmetyczne szczególnie chętnie zapraszają do współpracy popularne gwiazdy, by te promowały swoją urodą i wdziękiem produkty kosmetyczne. W Polsce mamy liczne grono ambasadorek wielu znanych marek, które swoimi pięknymi twarzami reklamują kosmetyki. Oto przegląd kampanii reklamowych marek kosmetycznych, których ambasadorkami zostały polskie celebrytki.

1. Marta Żmuda-Trzebiatowska została ambasadorką produktów do pielęgnacji włosów Pantene. Przedstawiciele marki stwierdzili, że aktorka dzięki naturalnej urodzie i kobiecemu wdziękowi jest uosobieniem marki. 




2. Małgorzata Socha jako twarz marki Avon, została ambasadorką jednego z zapachów wykreowanych przez firmę, nazwa perfum to Sensuelle. Aktorka sprawdziła się w tej roli, dlatego w ostatnim czasie po raz kolejny Avon zaproponował jej aby promowała kolejne, nowe perfumy o nazwie Cherish.




3. Pierwszą ambasadorką znanej i cenionej polskiej marki Bielenda została Edyta Olszówka, która decydując się na tę współpracę chciała zainspirować Polki do osiągania sukcesów w czym pomaga wzmocniona pewność siebie i pozytywne myślenie o swoim wyglądzie.



4. Aktorka Katarzyna Glinka przez pewien czas była ambasadorką Garnier, promując i polecając przy tym farby do włosów tejże marki.



Jednak marka Garnier do współpracy zapraszała wiele polskich gwiazd, a wśród nich była między innymi Danuta Stenka, Joanna Brodzik, Agnieszka Dygant, czy Anna Przybylska



5. Również Anna Mucha została ambasadorką marki kosmetycznej Oriflame. Celebrytka była także twarzą zapachu Power wyprodukowanego przez Oriflame.



6. Polska marka kosmetyczna AA zaprosiła do współpracy Monikę Brodkę, która swoją naturalnie piękną twarzą promowała kosmetyki firmy.



Swego czasu twarzą kosmetyków AA była również piosenkarka Kayah



7. Anna Dereszowska jako ambasadorka marki Palette reklamowała kosmetyki do koloryzacji włosów



czwartek, 14 maja 2015

Lokowanie produktów we vlogach czyli "5 Sposobów na..." i Castorama

Wiemy już, że vlogerzy, jako internetowi celebryci, mogą skutecznie rozpromować produkt lub usługę; wystarczy, że dana marka zaprosi ich do współpracy. Skąd jednak bierze się owa skuteczność vlogerów w promocji?

Jedną z podstawowych cech vlogerów działacjących w serwisie YouTube jest to, że wywodzą się oni z grona zwykłych internatów. Nie są postaciami z radia czy telewizji, dlatego pozostali użytkownicy serwisu YouTube traktują ich, jak równych sobie. Na tym także opiera się w pewnym stopniu zaufanie, jakim internauci darzą omawianych wideoblogerów.

Vlogerzy tworzą przede wszystkim dla widzów i z reguły początki ich działalności na YouTubie nie są korzystne pod względem finansowym. Dopiero wtedy, gdy youtuber zyskuje spore grono widzów oraz subskrybentów, może liczyć na to, iż dzięki swojej twórczości będzie mógł zacząć zarabiać. Jego zarobki mogą być nawet bardzo satysfakcjonujące, gdy zostanie zaproszony do współpracy przez konkretną markę, a która to współpraca będzie polegać na promowaniu przez vlogera tejże właśnie marki.

Jednym z polskich kanałów, który odniósł niemały sukces pod względem oglądalności jest „5 Sposobów na...”, który tworzony jest przez pięciu vlogerów i który opiera się głównie na przedstawianiu porad i pomysłów na przeróżne przedmioty. Najpopularniejsze odcinki posiadają nawet 2-3 miliony wyświetleń. Oto jeden z nich:


Kanał posiada spore grono subskrybentów i stałych widzów, dlatego zainteresowała się nim znana sieć marketów budowlano-remontowych Castorama. Ze względu na to, iż seria „5 sposobów na...” często zawierała porady dotyczące majsterkowania i gadżetów do domu, zawarcie współpracy z siecią marketów oferujących narzędzia i materiały budowlane jest jak najbardziej uzasadnione.
Na kanale „5 Sposobow na...” pojawiły się filmiki, w których vlogerzy przedstawiali kolejny sposoby na domowe gadżety do ogrodu, łazienki, kuchni czy sypialni. Lokowanie produktu, w tym przypadku Castoramy, było całkiem subtelne i nie narzucające się. Polegało bowiem na tym, że w trakcie realizowania danego pomysłu, w dolnym rogu ekranu filmiku pojawiała się plansza z listą rzeczy niezbędnych do kupienia by widzowie mogli dany pomysł odtworzyć własnoręcznie w domu. Oto przykłady filmików zrealizowanych w ramach współpracy ekipy „5 Sposobów na...” z Castoramą:




Seria „Majsterkowanie” spotkała się z dużym zainteresowaniem ze strony widzów i jest dobrym przykładem na to, że lokowanie produktu może być subtelne a zarazem skuteczne, oraz że może korespondować z treścią materiału w którym występuje.