Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Instagram. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Instagram. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 maja 2017

Najpopularniejsze hashtagi

Czym jest hashtag ? 

Jak podaje wszystkim znana encyklopedia internetowa to nic innego jak słowo lub wyrażenie bez spacji poprzedzone
symbolem #  . Umożliwiają grupowanie wiadomości, ponieważ można wyszukać komunikaty, w których zawarto dany hashtag. Wyszukiwanie obejmuje tylko jeden serwis internetowy, dlatego hasztag nie może być powiązany z wiadomościami z innego serwisu.

Większość, jak nie wszyscy na portalach Twitter bądź Instagram szaleją od hashtagów. Nic więc dziwnego, że jest on kluczem do wielu drzwi reklamodawców. Wiedzą o tym najlepiej blogerki modowe. Dodawane przez nie hashtag głównie mają nazwę marki bądź kolekcji danej marki odzieżowej. Czy zastanawialiście się jakie są najpopularniejsze i najczęściej używane?

Według portalu internetowego Trendy rynku i kultury w pierwszej trójce na Instagramie znajdują się:
 #love (143,817,139 zdjęć)
#instagood (97,570,915 zdjęć)
#me (80,693,198 zdjęć)

Oczywiście proszę mieć na uwadze fakt, iż każdego dnia liczby mogą się zwiększać lub zmniejszać, więc podium hashtagów będzie się zmieniać! : )

 Jakie są Wasze najczęściej wykorzystywane hashtagi?

Koniecznie piszcie w komentarzach!

Milena Walczak

Instagramowe mozaiki na profilu A$AP Rocky'ego

Potencjał, jaki drzemie w Instagramie, dostrzegają domy mody, co widać na profilach także gwiazd muzyki. Tak jest w przypadku profilu rapera A$AP Rocky'ego. Kreacje od Gucci czy Supreme pojawiają się na jego instagramowej stronie w ciekawy sposób, wykorzystując format, jaki proponuje serwis.


Wykorzystując fakt, że domyślnie Instagram ustawia zawartość profilu, układając obok siebie po trzy zdjęcia, Rocky publikuje zdjęcia seriami właśnie po trzy fotografie. Powtarzając ten zabieg kilka razy, tworzą się swego rodzaju mozaiki reklamowe, które wyglądają estetycznie i przykuwają uwagę odbiorcy. Dzięki temu domy mody osiągają swój cel, reklamując w atrakcyjny sposób swoje produkty.

#InstaKonkurs, czyli reklama dźwignią handlu

Nie od dziś wiadomo, że ludzie lubią dostawać coś "za darmo". Nie ważne, czy produkt/produkty są im niezbędnie do życia potrzebne, czy nawet nie wiedzą ani co to jest ani do czego to służy. Przecież jest ZA DARMO. Jeśli nie trzeba za to płacić, to wielu ludzi jest w stanie dużo zrobić, by otrzymać darmowy produkt. Firmy na co dzień raczej nie rozdają ot tak niczego (choć i takie akcje od czasu do czasu mają miejsce). Dlatego organizują konkursy, różnego rodzaju. Dzięki konkursom właśnie, firma zyskuje świetną reklamę na ogromną skalę, co za tym idzie mają większą sprzedaż. Właśnie dlatego nie szkoda im wysłać jakiejś tam jednej rzeczy za darmo zwycięzcy konkursu.
Lata temu, za czasów kiedy byłam jeszcze dzieckiem, pamiętam, że główną formą takich konkursów była poczta, a o akcjach mama, ciotki i sąsiadki dowiadywały się z gazet. "Zrób zdjęcie z..", "Napisz krótko o..", a w końcu "Rozwiązanie krzyżówki wraz z numerem wybranej nagrody prześlij na adres..". Tak kiedyś wyglądały konkursy.
Z biegiem lat i rozwojem technologii każda firma, która pragnie rozgłosu poprzez formę na przykład konkursu, zmuszona jest do "pójścia z duchem czasu", dostosowania swojej oferty do trybu życia odbiorców. Nasze społeczeństwo czyta coraz mniej gazet, a co za tym idzie, korzystanie z portali społecznościowych stało się czymś na wzór codziennie powtarzanej mantry. Nałogowo sprawdzane są konta na Facebook'u, Snapchat czy na Instagramie. Na tych portalach najwięcej się dzieje, dlatego też tam firmy kierują swoje reklamy.
Bohaterem mojego wpisu będzie Instagram. Wiele firm jako formę reklamy w tym serwisie przyjęło konkursy. Popularna tam nazwa to tzw. "rozdanie". Założenie jest proste i bardzo podobne do tego sprzed lat. Chcesz wygrać? Udostępnij. Raz jest to post konkursowy zamieszony na profilu firmy, innym razem trzeba wykazać się małą dozą kreatywności i samemu wymyślić kompozycję zdjęcia. W tym drugim przypadku należy oczywiście firmę oznaczyć na zdjęciu, dodatkowo w jego opisie oraz w #hasztagach. Wszystkie te zabiegi mają na celu oczywiście reklamę i rozsławienie firmy oraz ich produktów. Z punktu widzenia firmy. Z punktu widzenia biorących udział liczy się ilość lajków czy ogólnego poparcia dla właśnie ICH zdjęcia. Tylko po to, by dostać coś za darmo.
Nie ważne jak, ważne, że działa, prawda? Reklama niesamowita, na dodatek głównie w grupie docelowych odbiorców, a nawet wśród tych nie docelowych. Doskonale bowiem wiemy, że nawet jeśli nie zostanie się zwycięzcą, a produkty nas zainteresują, to najprawdopodobniej i tak zakup zostanie dokonany, a firma zyska ogromną sprzedaż i poszerzy grono odbiorców.



Przyznam się szczerze, że i ja dałam się "złapać" i kilka razy udostępniłam konkursowy post. A Wy jakie macie zdanie? Braliście/bierzecie udział w tego typu konkursach?

niedziela, 21 maja 2017

Uczelnie na Instagramie

Instagram to platforma mobilna, na której udostępniamy grafikę lub materiały video. Najważniejszą dla aplikacji są hashtagi, które kategoryzują materiał graficzny czy video. Dominującą grupą użytkowników to wiek 19-25 (źródło           z socjomania.pl).


Dlatego uczelnie wyższe zaczęły swoją machinę reklamową stosować na Instagramie. Dlaczego? Można powiedzieć, że owa aplikacja mobilna jest źródłem wielu wiadomości na temat uczelni wyższych. Liczy się reklama i pomysł. Młodzi ludzie to pokolenie Z, dla których nowe technologie to główne narzędzie do poszerzania wiedzy.

Uczelnie przedstawiają materiały graficzne z życia, które interesują maturzystów do podjęcia ważnej decyzji. Instagram to doskonałe miejsce na komunikacje pomiędzy uczelnią a kandydatami. Niestety, polskie uczelnie nie potrafią wykorzystać  fenomenu Instagramu do działań marketingowych.

Liczy się pomysł! 

                                          Źródło: www.instagram.com/uniwersytetprzyrodniczy_lublin

Umiejętny sposób należy reklamować treści w internecie, oryginalność materiałów wizualnych jest najważniejsza jeśli chodzi o Instagram. 


Jak myślicie, czy aplikacja Instagram to dobry pomysł na budowanie wizerunku polskich uczelni wyższych ? 

Snapchat lepszy od Instagrama

funkcje snapchata

Jakiś czas temu Instagram wprowadził nowe opcje - video relacja, filtry, maski. Użytkownikom Snapchata wydało się to bardzo znajome. Instagram, tracąc użytkowników na rzecz Snapchata, twórcy aplikacji musieli coś zrobić, aby wrócić na dobre tory. Po wprowadzeniu masek, filtrów, Instagram wyszedł na prowadzenie w video relacjach. Jednakże Snapchat nie pozostał dłużny.

Snapchat nie daje za wygraną

Po skopowaniu możliwości Snapchata, producenci zostali przyparci do muru. Jednakże bez obaw. Twórcy tak świetnej aplikacji z pewnością mieli coś w zanadrzu. Jak się okazało, Snapchat wprowadził nowe funkcje, które jeszcze bardziej intrygują użytkowników. Od teraz możesz zapętlać swoje video oraz zdjęcia, Twoje story może trwać nieskończenie długo (do momentu, aż je usuniesz), możesz rysować emoji, a także usuwać niechciane elementy, blurując je podobnie jak w Photoshopie.

Bezapelacyjnie - Snapchat ponownie wychodzi na prowadzenie. Teraz pozostaje nam czekać na odpowiedź Instagrama. Powodzenia!

A Ty co myślisz o nowych opcjach Snapchata? Ja jestem zachwycona! ;)

sobota, 6 maja 2017

Przepis na sukces w social mediach

Krótki przepis na sukces (w mediach społecznościowych)

  1. Wyznacz sobie cel - jednym z Twoich celów może być np. zostanie gwiazdą internetu oraz zdobycie okładki. Bardzo szczytny cel w dzisiejszych czasach.
  2. Podejmij się działania - gdy już wyznaczysz sobie cel, obierz drogą, którą będziesz zmierzać, która doprowadzi Cię do upragnionego celu. Wybierz kanały społecznościowe, dzięki którym zaczniesz realizować swój cel. Wybierzmy Instagram.
  3. Stwórz osobliwe portfolio, jedyne w swoim rodzaju - czyli takie, które nie różni się niczym innym od pozostałych profili, przecież chcesz być modna, popularna i trendy, dlatego musisz kupować ubrania z sieciówek i szminki Kylie Jenner.
  4. Stwórz pierwszy materiał - załóżmy, iż do celu chcesz dojść poprzez publikację zdjęć. OOTH - czyli Outfit Of The Day, to podstawa Twojego materiału. Po zakupach w Bershce, Stradivariusie i Zarze, skompletuj szerokie dżinsy z rajstopami kabaretkami, naciągniętymi po biust i dobierz krótki top, niczym z lat 80. Wykonaj serię zdjęć, zasłaniając twarz włosami, lecz uwidocznij usta, wcześniej umalowane Kylie Jenner. Pamiętaj, aby dodać od 1 do 3 zdjęć.
  5. Wzbogać swój kanał - podejmij się nowych działań! Podejmij się tego, co jest obecnie trendy, czyli znajdź sobie hobby. Dobrym tego przykładem są zawody bikini fitness lub po prostu rozpoczęcie zdrowego stylu życia i kupienie pierwszego karnetu na siłownię.
  6. Kontynuuj nieprzerwanie podjęte wyzwanie - dzięki swojemu hobby poznasz biednego chłopaka, który zaczął trenować na siłowni, ponieważ był gruby. Zakochaj się w nim lub stwórz pozory miłości, dzięki temu będziecie czerpać z tego sławę i pieniądze.
  7. Walcz z sytuacjami kryzysowymi - gdy Twoja sława będzie rosnąć, reaguj na hate agresją i odpieraj w sposób wulgarny ataki haterów. Dzięki temu będziesz prawdziwa, za to Cię pokochają.
  8. Osiągnij cel! - dzięki podjęciu długofalowych działań w social mediach, trafisz na okładkę pospolitego czasopisma, gdzie redakcja podejmie się retuszu Twojej rzeźby. Voilà!

Przepis na sukces w social mediach

Foto. www.ddob.com

P.S. Artykuł ma charakter żartobliwy i nie ma na celu obrażenia kogokolwiek.

poniedziałek, 1 maja 2017

Kylie Cosmetics kradnie zdjęcia?!

Przeglądając moje ulubione kanały na YouTube natknęłam się na nieprofesjonalne zachowanie się firmy Kylie Cosmetics, która promuje się również na Instagramie!

źródło: instagram.com

Przeglądając nowe filmy na kanale MsDoncellita natknęłam się na interesującego mnie vloga. Autorka mówiła w nim o tym, jak marka Kylie Cosmetics na swoim Instagramie BEZ JEJ ZGODY I BEZ OTAGOWANIA umieściła jej autorskie zdjęcie!

źródło: instagram.com

Autorka zdjęcia w swoim vlogu oznajmiła, że nie dostała żadnego zapytania, czy firma może posłużyć się jej zdjęciem, dlatego postawiła wystosować do nich wiadomość. Nie uzyskała odpowiedzi i jak mówi, jest zniesmaczona, że tak prężnie działająca i znana firma popełnia takie błędy. W swoim filmiku dziękuje czujnym widzom, którzy zauważyli jej zdjęcie i poinformowali ją o tym oraz (jak widać na zdjęciu) otagowali ją.

Nie wiem jak Wy, ale osobiście uważam, że takie zachowanie nie powinno być zbagatelizowane i zgłoszone na Instagramie. Dziwi mnie też fakt, iż firma Kylie Cosmetics nie ustosunkowała się do wiadomości autorki zdjęcia.

Uważam, że taki brak profesjonalizmu powinien być nagłośniony! Bo cóż da autorce, że jej zdjęcie znajdzie się na Instagramie popularnej firmy skoro nie uznaje się jej autorstwa?

A co Ty sądzisz o tym zajściu? Czy autorka powinna się cieszyć?

Czy dobrze, że nagłaśnia całą sytuacje?

A może słyszałaś/łeś o podobnym zajściu?

Podziel się w komentarzu :)

wtorek, 25 kwietnia 2017

#instamatki

W mediach społecznościowych nie mogło zabraknąć tematu rodzicielstwa i dzieci. Młode mamy zaczęły tworzyć blogi parentingowe o swoim macierzyństwie, opisując swoje obawy, problemy czy udzielając rad innym mamą czy kobietom które planują ciąże.


Jednak dużą konkurencją dla blogów stał się Instagram.  Młode mamy publikując zdjęcia swoich pociech zyskały ogromną popularność i obserwatorów. Trzeba przyznać, że obserwowanie jak dzieci dorastają i robią postępy w swoim życiu jest naprawdę intrygujące.

Profile #instamatek https://www.instagram.com/explore/tags/instamatki/


#instamatki oprócz dzielenia się zdjęciami swoich pociech również zarabiają na swoich kontach na Instagramie. Wiele marek dziecięcych nawiązuję współpracę z #instamatkami. Jest to doskonały sposób na promowanie produktów dla dzieci, bo przecież kto najlepiej poleci produkt jak nie osoba która sama go wypróbowała. #instamatki dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat produktów i bardzo często zachęcają do ich zakupu.

Najpopularniejszymi #instamatkami w Polsce są: @pastelowemigawki, @livesnapblog,   @ladygugu_pl, @agafleischer, @matka_corek

Co sądzicie o Instmatkach? A może sami obserwujecie ich profile? Napiszcie o tym w komentarzu.


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Jacy jesteśmy naprawdę ?

Dzisiaj już chyba nikt nie wyobraża sobie życia bez social media. Młode pokolenie jest nieodłączną częścią wirtualnego świata. W bardzo krótkim czasie Instagram zyskał miliony użytkowników. Ludzie dzielą się swoimi przeżyciami, osiągnięciami, upubliczniając swoje życie prywatne. Ale czy to cała prawda o nas?



Zdarza się, że rzeczywistość zdecydowanie różni się od zdjęć umieszczanych na portalach społecznościowych. Lubimy szokować innych, udoskonalać swoje życie i chwalić się tym w sieci.

źródło: YouTube.com

„Udoskonalanie” wkradło się w nasze życie, zdecydowanie bardziej chcemy obserwować interesujących ludzi, choć większość z nas zdaje sobie sprawę, że to nie do końca prawda. Portale społecznościowe stały się miejscem w którym coraz częściej nie pokazujemy swojego prawdziwego „Ja” a życie jakie chcielibyśmy mieć.

Czy Wy też „udoskonalacie” swoje życie na portalach społecznościowych?
Napiszcie o tym w komentarzu.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Media społecznościowe - klucz do sukcesu

Portale społecznościowe stały się nieodłączną częścią współczesnego świata. Dla jednych to sposób na bycie w kontakcie ze znajomymi czy nawiązywanie nowych znajomości dla innych sposób na zaistnienie w świecie mediów czy wypromowanie swojej firmy. 


Surfując po Internecie na każdym kroku możemy spotkać reklamy rożnych firm czasem jest ich więcej niż treści, która tak naprawdę nas interesuje. Większość ludzi to właśnie w sieci szuka informacji o firmach czy usługach, z których chcą skorzystać. Przedsiębiorstwa bardzo szybko zaczęły istnieć również w świecie portali społecznościowych. Na Facebooku czy Instagramie możemy znaleźć wiele fanpage’e znanych firm, które dają nam możliwość bycia na bieżąco z promocjami czy wydarzeniami organizowanymi przez firmy.

Jeszcze parę lat temu mało, kto znał Julię Kuczyńską dziś bardziej kojarzoną, jako Maffasion. Jest ona doskonałym przykładem jak można zrobić światową karierę dzięki portalom społecznościowym. Publikując w sieci zdjęcia swoich stylizacji stała się ona najpopularniejszą szafiarką w Polsce. Jej kariera rozwija się w błyskawicznym tempie, współpracuje z wieloma światowymi firmami a jej stylizacje zostały również docenione przez popularne zagraniczne magazyny modowe.
Media społecznościowe są idealnym miejscem na wypromowanie swojej firmy, ale i samego siebie. Jednak z czasem będzie coraz trudniej zaskoczyć odbiorcę swoją ofertą czy oryginalnością.

Czy Ty też promujesz się w Internecie? Napisz o tym w komentarzu. 

wtorek, 18 kwietnia 2017

Młodzi odbiorcy reklamy

Jak wiadomo, jednym z celów reklamy jest wzbudzenie pozytywnych skojarzeń i emocji związanych z reklamowanym produktem. Szczególnie ten mechanizm działa na dzieci. Nie od dziś wiadomo, że producenci i agencje reklamowe są szczególnie zainteresowane młodymi odbiorcami. Dzieci i młodzież to prawdziwy złoty interes. Odgrywają oni ważną rolę na rynku. Nie można tutaj pominąć faktu, że często rodzice podejmują decyzje zakupowe pod wpływem dzieci.



Dotarcie do młodych odbiorców nie jest jednak łatwym zadaniem. Można nawet powiedzieć, że jest to nie lada wyzwanie dla specjalistów. Z danych wynika, ze w 2015 roku na promocję produktów dla dzieci wydano ponad 200 mln złotych. Po reklamie w telewizji, radiu i prasie znalazł się internet, a tutaj najpopularniejsze media społecznościowe, czyli Facebook, Instagram i Snapchat.

Według badań przeprowadzonych przez Katedrę Pedagogiki Uniwersytety Warszawskiego 80% dzieci i młodzieży chce mieć produkty, które poznały poprzez reklamę. Jeśli chodzi o social media, mimo, ze Facebook konkretnie określa minimalny wiek użytkowników(minimum 13 lat), jak wiemy dzieci przy rejestracji podają nieprawdziwe dane i tym sposobem tworzą swój profil. Oczywiście każda grupa wiekowa inaczej reaguje na reklamę, dlatego reklamodawcy muszę odpowiednio dostosować przekaz do wieku odbiorców.

Dzieci do ukończenia 8 roku życia to najbardziej podatna grupa. Wierzą oni w każde słowo i najłatwiej jest im sprzedać produkt. Przy tworzeniu reklamy skierowanej do młodych odbiorców kluczowe jest użycie takich środków, by produkt stał się spełnieniem ich pragnień. Kolorowe otoczenie, wesołe dzieci, postaci z bajek, wizerunek eksperta(mama, babcia, nauczycielka) to droga do osiągnięcia celów reklamodawców. Jeśli chodzi o wykorzystywanie bajek, łatwo można zauważyć, ze jeśli jakiś film animowany jest popularny, w sklepach pojawia się mnóstwo produktów z postaciami z bajek. Przykładem mogą być "Minionki". Mogliśmy je zobaczyć dosłownie wszędzie - na ubraniach, zabawkach czy nawet produktach spożywczych. Marka, która jest reprezentowana przez bohatera kreskówki jest o 45% bardziej rozpoznawalna wśród dzieci. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez Kids & Young.

W dzisiejszych czasach dzieci i młodzież często inspirują się gwiazdami Internetu. Spędzają godziny szukając w Internecie trendów. Badania "nastolatki wobec Internetu" mówią, że połowa użytkowników Snapchata jest w wieku 13-17 lat, dlatego to idealny kanał dotarcia do nastolatków. Oczywiście komunikatem tutaj jest video bądź zdjęcie, które można odtworzyć tylko raz. Równie skutecznym narzędzie jest Instagram. Wiek użytkowników to najczęściej osoby młode, w wieku 15-18 lat (46%). Warto zwrócić uwagę na kampanię McDonald's. #mamsmakanamaka to bardzo popularny hasztag wykorzystywany przez markę. Stworzono serię postów sponsorowanych wyświetlanych na Instagramie, z wyżej wspomnianym hasztagiem. Publikowano przedmioty codziennego użytku zestawione na zdjęciach z produktami McDonald's, które przypominają fastfooda, a jednocześnie pasują do lifestykowego świata Instagrama. Hasztag stał się bardzo popularny.
źródło: mamsmakanamaka.mcdonalds.pl


źródło: media2.pl

źródło: media2.pl

Facebook jest nadal najbardziej popularnym narzędziem reklamowym, zwłaszcza wśród nastolatków. Duża grupa odbiorców w młodym wieku, która jest aktywna na Facebooku to dla marek ogromna szansa.  Wartościowy content, który zostanie zauważony i rozpowszechniony to klucz do sukcesu. Przykładem świetnej kampanii jest Oreo. Marka zorganizowała akcję, która trwała 100 dni, która polegała na tym, że każdego dnia pojawiał się nowy wpis o ważnych i ciekawych wydarzeniach na świecie. To był strzał w dziesiątkę! W przeciągu 100 dni marka zdobyła milion nowych fanów. Również zwiększyła się liczba interakcji aż  o 195%. 

 źródło: adweek.com

źródło: fromprprowithlove.fils.wordpress.com

źródło: 40.media.tumblr.com

Podsumowując, kanały social media to bardzo dobre narzędzie komunikacji z młodymi odbiorcami. Najważniejsze żeby trafić z przekazem do grupy docelowej - znać ich oczekiwania i stworzyć odpowiedni content. 

A czy Ty sądzisz, że media społecznościowe to odpowiedni kanał komunikacji z młodymi odbiorcami? A może znasz lepszy sposób na dotarcie do dzieci i młodzieży? Napisz o tym w komentarzu. 

13reasonswhy

Niecałe dwa dni zajęło mi obejrzenie całego sezonu serialu "13 Reasons Why". Netflix wydał kolejną fantastyczną produkcję, która porusza tematy, na które nie wszyscy chcą rozmawiać, bo są po prostu... niewygodne.



Serial opowiada o 13 różnych osobach i o ich historiach, które doprowadziły do samobójstwa szkolnej koleżanki - Hanny Baker. Czy przesłuchanie wszystkich kaset sprawi, że ludzie zaczną pracować nad sobą i przestaną popełniać błędy, które doprowadziły do śmierci Hanny? Warto wspomnieć, że serial powstał na podstawie książki, po którą z wielką chęcią sięgnę. 

Dlaczego serial miałby znaleźć się w zakładce "multimedia w PR i reklamie"? Może dlatego, że pokazuje nam jak ważne jest reagowanie, gdy dzieje się wokół nas coś złego. Nasze podejście do problemów innych ludzi, na zasadzie "To nie mój problem", może doprowadzić do sytuacji, z której nie ma odwrotu. Tak jak w tym przypadku śmierć Hanny. 



Twórcy serialu utworzyli konto na Instagramie @13reasonswhy - na którym umieszczają posty i zdjęcia z podpisami, jakby faktycznie było to konto prowadzone przez bohaterów. Nie ma tam spotów reklamowych ani zwiastunów, co moim zdaniem sprawia, że konto jest bardziej realistyczne i pozwala obserwującym i oglądającym serial widzom wczuć się lepiej w sytuację. 





Kiedy wchodzimy na Facebook'a, można natrafić tam na masę reklam odnośnie tego serialu. Spot jest wymowny, skupia się jedynie na bohaterach, nie ma zbędnych obrazów, które mogłyby sprawić, że 
zapominamy o głównym przesłaniu. 

"Trzynaście powodów" porusza tematy trudne i niekoniecznie komfortowe. Mówi o homoseksualizmie, o niezrozumieniu przez rówieśników, o gnębieniu, wyśmiewaniu. O tym jak jedno zdjęcie może zniszczyć reputację. Mówi o tym jak ważne jest, by brać odpowiedzialność za swoje czyny. Mówi o gwałcie i o tym, że to ofiara, a nie oprawca czuje się winna. I pomimo tego, że dorośli, którzy są obecni w naszym życiu, nie zawsze słyszą ciche wołanie o pomoc. 

Warto jest poświęcić chwilę wolnego czasu na obejrzenie tego serialu, na zastanowienie się nad swoim postępowaniem. Serial zrobił na mnie ogromne wrażenie, co doprowadziło do zainteresowania się kampaniami przeciwko przemocy. Jedną z takich kampanii jest ta opowiadająca o despotycznych partnerach, którzy kreują siebie jako ofiary, jednak nie ma dla ich drugich połówek nic trudniejszego, niż uwolnienie się od toksycznych relacji, które ich łączą. 
Głównym hasłem tejże kampanii jest :
"Jedyną gorszą rzeczą niż czuć do nich litość jest musieć do nich wrócić. Potrzeba pięciu prób, aby odejść od partnera - despoty"



A jak Ty radzisz sobie z rozwiązywaniem swoich problemów? Rozmawiasz z przyjaciółmi, z kimś doświadczonym, czy zwracasz się do całkiem obcej osoby? A może jeszcze inaczej. Napisz w komentarzu.

piątek, 7 kwietnia 2017

Coco z Instagrama

Jako osoba, która interesuje się na swój sposób modą, zaczęłam się zastanawiać jak to jest możliwe, że coraz więcej młodszych nawet ode mnie osób, które nie posiadają pracy, a ich rodzny nie są w stanie pozwolić sobie na taki zakup, posiadają rzeczy znanych marek luksusowych i obnoszą się z tym wszędzie gdzie to jest możliwe.



Posiadanie, to dobre określenie tego co dzieje się z ludźmi na przestrzeni ostatnich lat. I nie chodzi tutaj o gadżety elektroncznie czy auta. Mowa tutaj o ubraniach, dodatkach, czy biżuteri marek takich jak: Chanel, LV czy Prada. 

Internet i to jak wpływa on na większość sfer naszego dzisiejszego życia, musiał również znaleźć swój wydźwięk w świecie mody. Sposób w jaki żyjem - intensywny, szybki, chcemy mieć wszystko na teraz, najlepszej jakości, sprawia, że przekłada się to na sposób w jaki robimy zakupy. Coraz więcej marek modowych, nawet tych luksusowych  ma do zaoferowania strony internetowe, na których można robić zakupy, które wysyłane są w każdy zakątek świata. 



Gdy cofniemy się 10 lat do tyłu, dowiadujemy się, że brandy panowały nad ponad 90% PR. Kontrolowane było praktycznie wszystko. Dziś niestety, ta liczba spadła zaledwie do 10%. Co z resztą? To blogi powiązane z modą, posty umieszczane na kontach Instagramowych IT GIRL, czy relacje na Snapchacie z najwspanialszych pokazów modowych, do ktrórych niegdyś mieli dostęp nieliczni. 

Domy handlowe od zawsze były miejscem luksusowym, w którym tylko klasa wyższa była w stanie zrobić zakupy. Witryny sklepowe zachwycały swoją estetyką, wymyślnością, nieraz były bardziej efektowne niż inscenizajce teatralne. Wraz z Internetem nadeszła zmiana. Zalando, Ebay, czy wiele,wiele innych stron internetowych zastąpiły luksusowe butiki, portierów i to poczucie luksusu, które towarzyszy nam podczas wizyty w takim miejscu.



Co ciekawe nawet tak znakomita marka jak Chanel, próbuje odnaleźć się w dzisiejszym internetowym świecie. Ich flagowa strona posiada sekcje Inside Chanel, w której znajdziemy publikacje nowych kolekcji, historię marki, czy kampanie reklamowe. www.chanel.com odwiedzana jest dziennie przez ponad 40 milionów ludzi, jednak zaledwie 7 % interesuje się tą zakładką. Czy to oznacza, że nasza wiedza odnośnie marek opiera się jedynie na tym co oferują nam media społecznościowe i kolejne filmiki na YouTube? Czy marki te tak bardzo chcą wzbudzić sztuczną sprzedaż, że wysyłają próbki nowych kolekcji do sławniejszych blogerek, youtuberek, czy dziewczyn, które prowadzą konta na Instagramie, mając najdzieję, że zdobędą nową klientelę? 

A wy jak wolicie robić zakupy? Przez internet, czy w centrum handlowym? Napiszcie w komentarzu. 

sobota, 1 kwietnia 2017

#UniwersytetNaCzasie

Kwiecień minie jak z bicza strzelił, za chwilę maj i dylematy, przed którymi staną maturzyści. 

Ja co prawda maturę mam już dawno za sobą, jednak już za kilka miesięcy będę musiała podjąć dokładnie taką samą decyzję jak trzy lata temu, gdy zastanawiałam się - którą uczelnię wybrać? Jeśli być już magistrem, to chociaż z dyplomem dobrej uczelni.


Wchodząc na strony poszczególnych uniwersytetów zastanawiam się, czy są one przygotowane na młodego człowieka, który z technologią żyje za pan brat? Strony często są mało przejrzyste, nie chcą z nami współpracować, a żeby dowiedzieć się czegokolwiek o nowinkach i aktualnościach, to już nie lada wyzwanie, by cokolwiek znaleźć. 

Rozumiem, że wiele szkół wyżyszch, ma już wyrobioną markę, a z ich nazwami nasuwają się ogólne lepsze lub gorsze skojarzenia. Jendak, czy nie powinny one spróbować być bardziej "na czasie" i pokazać przyszłeu kandydatowi, że będzie mógł ich znaleźć wszędzie. 

Z ciekawości zaczęłam wpisywać w wyszukiwarkę Instagram'a :
  • Uniwersytet Jagiellońśki
  • Uniwersytet Warszawski
  • Uniwersytet Opolski
  • Harvard
  • Yale 
  • Brown.

Ku mojemu zaskoczeniu wszystkie polskie uniwersytety posiadały swoje konta na Instagramie. Zdjęcia oczywiście dotyczą życia studenckiego, ale również pokazują piękne krajobrazy, na tle których stoją główne budynki szkół wyższych. Pojawiają się tam również zdjęcia studentów oraz pokazują w jaki sposób młodzi ludzie spędzają swój czas wolny.


Co się tyczy pozostałych trzech szkół wyższych, każda z nich posiadała swoje konto na Instagramie. Różniły się one jedynie wpisami. Yale publikuje zdjęcia studentów. Natomiast Harvard i Brown chwalą się campusami, dokonaniami naukowymi i wszystkimi tymi rzeczami, które mogą sprawić,  że młodzi ludzie zechcą iść właśnie tam. 


Uważam, że takie "reklamowanie się", bo w inny sposób nie mogę tego nazwać, jest dobrym sposobem na zwrócenie uwagi młodych ludzi na konkretną szkołę wyższą. To jak będzie prowadzone takie konto i czy będzie ono aktualizowane, czego często brakuje stronom internetowym, może mieć duży wpływ w przyszłości na to, na którym uniwersytet wybiorą się maturzyści oraz ja sama. 

A Ty, przeglądasz Instagrama swojej uczelni? A może takie konto jeszcze nie istnieje i chciałbyś coś z tym zrobić? Napisz w komentarzu. 

środa, 29 marca 2017

Inspiracje czerp z Instagrama

Kilka lat temu, gdy zakładałam profil na Instagramie, byłam do niego średnio przekonana. Konto na Facebooku w zupełności mi wystarczało. Spełniało też wszystkie moje wymagania dotyczące portalu społecznościowego. Wtedy dowiedziałam się, że głównym zamysłem Instagrama są... zdjęcia. Ogółem mówiąc - wszelkiego rodzaju grafika.

Po skompletowaniu w miarę licznego grona obserwujących, ruszyłam do przeglądania i moje zaskoczenie było niemałe. Natrafiłam na spora ilość interesujących profili. Natomiast to w dalszym ciągu mało mnie przekonywało. Postanowiłam jednak dać Instagramowi drugą szansę i to był dobry krok.



Po tych paru latach utrzymania konta, moi obserwujący, to w dużej mierze osoby, które mnie INSPIRUJĄ oraz motywują. A dzieje się tak za sprawą pasji, które każda z tych osób posiada i się nimi dzieli. Czasem są to osoby, których profile śledzę już przez dłuższy czas. To przeważnie ulubieni aktorzy, muzycy, czy pisarze. Innym razem przez przypadek natrafiam na istne źródła pozytywnej energii!

Taką osobą jest na przykład Paulina Ostrowska/ mrsostrovia, na której profil natknęłam się niedawno. Dziewczyna zachwyca niezwykłymi fotografiami dopracowanymi w każdym calu.

Polecam również odwiedzić profil - bardziejlubieksiazki- Diany Chmiel, której miłość do książek przeplata się z fantazyjnymi ujęciami, czy chociażby konto, rozchwytywanej za tomik wierszy Mleko i Miód, poetki - Rupi Kaur.

Źródło: Instagram.com
Źródło: Instagram.com

Źródło: Instagram.com

A jak jest z Wami? Piszcie w komentarzy jakie Instagramowe profile was inspirują :)

poniedziałek, 27 marca 2017

Instagram- miejsce wiedzy i sukcesu?

Przykuwające uwagę zdjęcia,konkretne opisywanie medycznych informacji. Tak wygląda coraz częściej dodawanie postów na Instagramie przez lekarzy.

Źródło: https://www.tabletowo.pl/2016/12/16/instagram-ma-600-milionow-uzytkownikow/

Jeszcze niedawno Instagram służył do dodawania spontanicznych zdjęć, filmów, hashatagów. Aplikacja jest głównie znana z tego, że można wykreować tam swój wizerunek. Od ponad roku widać, że prywatne profile lekarzy zamieniają się w przydatne poradniki medyczne.

Nicole Sochacki-Wójcicka, znana jako "mamaginekolog", jest prekursorką dodawania postów w tematyce ginekologii na Instagramie. Oprócz nieprzeciętnej nazwy profilu, krótkich i ciekawych hashtagów, rzetelne opisuje medyczne informacje. W ciągu roku jej profil zaczęło obserwować ponad 50 tysięcy użytkowników, a z każdym dniem ta liczba się powiększa.


W jej ślady poszli koledzy po fachu i również udostępniają przeróżne porady. Zatem Instagram staje się zbiorem wiarygodnej wiedzy, tylko trzeba pamiętać, kogo obserwować.


niedziela, 22 maja 2016

Ostagram, czyli - czyżby rosjanie wymyślili coś nie pozbawionego sensu?

Chyba każdy z nas zna wytwory rosyjskiej myśli narodowej. W wielu przypadkach jej wytwory nawet nie ocierały się o poczucie sensowności oddalając się to coraz bardziej w otchłani absurdu. Tym razem jest chyba inaczej. Piszę >chyba< gdyż mi się to podoba a komuś znowu może się nie spodobać ale mi się podoba. No więc co to jest ten cały Ostagram?

Wydaje że w przypływie swojej umysłowej potrzeby niezależności od całego świata musieli zrobić coś swojego również na poziomie mediów społecznościowych. I tak powstał Ostagram, czyli połączenie klasycznego Instagrama z uszczuploną wersją Photoshopa.
Fenomen tkwi natomiast w funkcjonowaniu, a mianowicie, po zrobieniu zdjęcia i jego załadowaniu dodajemy do niego filtr z przygotowanej galerii lub własny, czyli drugie zdjęcie. Po chwili oba zdjęcia łączą się w jedne tworząc czasem piękne, a czasem przerażające obrazy. Do minusów możemy zaliczyć jedynie czas oczekiwania na zdjęcie który przy posiadaniu darmowego konta może dochodzić do kilku godzin. Polecam.

Oto kilka przykładów:









sobota, 21 maja 2016

Instalife

Instagram jest w czołówce najbardziej popularnych serwisów społecznościowych. Mam wrażenie, że w ostatnich latach szał na ten portal sięgnął zenitu. Większość marek tych popularnych i mniej, posiada na nim konto bijąc się o liczbę obserwujących. Sytuacja wygląda identycznie w przypadku gwiazd, sportowców i celebrytów, dla których Instagram jest miejscem gdzie mogą się zareklamować i uchylać rąbka swojej codzienności i prywatności- często wpuszczają obserwujących nawet do swojego łóżka czy łazienki. Ta instagramowa mania nie ominęła również "zwykłych", szarych ludzi, którzy fotografują każdy moment swojego życia, żeby podzielić a raczej pochwalić się nim ze swoimi (w większości) wirtualnymi znajomymi. W restauracji, w kinie, na zakupach, przy śniadaniu, na obiedzie, podczas joggingu... każdy ten moment (i wiele innych) powinien być uwieczniony i wrzucony w sieć, po to, żeby wpasować się w szablon idealnego instagramowicza. 

Poniżej przedstawiam filmiki, które w żartobliwy, ale dosadny sposób ukazują XXI wiek- wiek INSTAGRAMA.





czwartek, 19 maja 2016

Wirtualny ekshibicjonizm

Instagram, to zaraz obok Facebooka, najpopularniejszy portal społecznościowy, zrzeszający Internautów z całego świata. Dla celebrytów, Instagram stał się kolejną platformą umożliwiającą fanom śledzenie ich prywatnego życia i stanowiącą dowód na to, że mimo sławy, mają wiele wspólnego z przeciętnymi ludźmi. Przy ciągłym rozwoju technologicznych i podkreślaniu ludzkiej wartości, także w świecie wirtualnym, wielu użytkowników Instagrama, dokłada wszelkich starań aby publikowane przez nich treści zyskały aprobatę jak największej liczby obserwatorów.



Wraz z pojawieniem się Instagrama, wśród internautów wzrosła potrzeba publikowania swoich selfie, czyli autoportretów robionych „z ręki” za pomocą telefonów komórkowych. Jednakże, mimo pozornej prostoty i braku skomplikowania w tematyce zdjęcia, również autoportrety są starannie tworzone i często wybierane spośród dziesiątek lub setek nieudanych zdjęć.





Jakość zdjęcia, filtry i tematyka zdjęcia to główne wyznaczniki tego, jak dużą popularnością będzie cieszył się dany użytkownik. Poza zdjęciami własnej osoby, standardowa tematyka zdjęć pojawiająca się na Instagramie, to w szczególności  jedzenie (oznaczone często hashtagiem #foodporn), moda, krajobrazy, architektura, niebo (#skyporn) czy zwierzęta domowe, których właściciele lubią zakładać dla nich oddzielne konta.




Jednakże, większość użytkowników (wliczając celebrytów), z reguły dodaje zdjęcia prezentujące ich życie codzienne, co daje obserwatorom możliwość przeniesienia się do ich prywatnej rzeczywistości 
i obserwowania „od kulis” ich prywatnego życia.


Poza zdjęciami, użytkownicy mają również możliwość nagrywania krótkich filmików (z dźwiękiem lub bez), a absolutną nowością stała się, powiązana z Instagramem, aplikacja Boomerang, przeznaczona do tworzenia zabawnych, czterosekundowych animacji.



IndaHash? Co to, o co w tym chodzi?

Użytkownicy Instagrama, którzy mają tysiące obserwujących każdego dnia dostają zapytania z propozycjami współpracy. Przeważnie jest to barter, czyli transakcja w stylu „my ci dajemy nasz produkt, a ty dla nas robisz zdjęcie i publikujesz je u siebie”. Czasami w grę w grę wchodzi dodatkowe wynagrodzenie finansowe. Ale co z tym wspólnego ma indaHash?
Platforma indaHash ułatwia markom prowadzenie akcji promocyjnych na Instagramie. Do tej pory przeprowadzenie podobnych akcji wymagało kontaktowania się z każdym z wpływowych instagramowiczów z osobna i dogadywanie się za pośrednictwem wiadomości prywatnych lub maila pozostawionego do kontaktu. 
Serwis indaHash w znaczący sposób ułatwia ten proces. Marka może za jego pośrednictwem uruchomić kampanię o określonym budżecie, do której dołączą zainteresowani współpracą instagramowicze.
To, co musi zrobić instagramowicz, aby zgarnąć kasę, to dołączyć do akcji w indaHash – np. odpowiadając na powiadomienie z aplikacji mobilnej, które informuje o nowych możliwościach współpracy – i opublikować odpowiednią fotkę podpisaną specjalnym hasztagiem i/lub otagować instagramowe konto konkretnej marki. To tyle. Po weryfikacji przez moderatora kasa trafia na konto za poprawne wykonanie zadania. Poziom wynagrodzenia jest zależny od tego, ile nasze konto ma obserwujących – im więcej, tym lepiej na tym wyjdziemy.





źródło: http://www.spidersweb.pl/2016/03/instagram-indahash-jak-dziala.html