Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serial. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 maja 2017

TVN "burzy czwartą ścianę"

Serial „19 plus” jest skierowany do starszej młodzieży i cieszy się dużą popularnością. Być może jest to zasługa innowacyjnego podejścia do kontaktu z widzami.

Produkcja TVN opowiada o perypetiach znajomych, którzy ukończyli szkołę średnią i wkraczają w dorosłość. Serial ten można zaliczyć do grona paradokumentów, czyli takich, które mają imitować prawdziwe życie.

Warto pochylić się nad sposobem reklamy serialu w Internecie, która wydaje się bardzo oryginalna i która pozwala utrzymać dobre relacje z fanami. W tym celu producenci serialu wpadli na pomysł utworzenia bloga, na którym zamieszczane są tzw. „vlogi”, w których serialowe postaci zwracają się bezpośrednio do widzów, opowiadając im o swoich codziennych problemach.

W języku teatru nazywa się to „zburzeniem czwartej ściany”. Zabieg ten polega na mówieniu przez aktora do kamery, tak by widzowi wydawało się, że zwraca się do niego i nawiązuje z nim kontakt. Taki „trick” wykorzystano m. in. w serialu „House of Cards”, w którym główny bohater ujawnia widowni swoje myśli.

Tymczasem autorzy serialu „19 plus” z tego zabiegu uczynili świetne narzędzie marketingowe, które pozwala na budowanie silnych więzi z oglądającymi. Jest to integralna część serialu służąca jako element działań z zakresu public relations.

Myślicie, że w dobie konwergencji mediów taki sposób reklamy produkcji telewizyjnych będzie zyskiwał na popularności?

sobota, 20 maja 2017

Fikcyjny prezydent, prawdziwy fotograf - promocja nowego sezonu "House of Cards"

Pete Souza, oficjalny fotograf byłych prezydentów USA Baracka Obamy oraz Ronalda Reagana, został zatrudniony do promocji nowego sezonu "House of Cards". Prezydencki fotograf miał za zadanie zrobienia zdjęć Kevina Spacey, grającego w serialu głowę państwa Franka Underwooda. Całość utrzymana jest w klimacie sugerującym, że odbiorca ma do czynienia z aktualnym, prawdziwym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Wiąże się to z samą ideą serialu - dzieło stylizowane jest na faktyczną opowieść o współczesnej polityce amerykańskiej, ze wszystkimi jej blaskami i cieniami. Całość prezentuje się bardzo dobrze, a fanom serialu pozostaje tylko czekać na piątą odsłonę produkcji.



(źródło: wirtualnemedia.pl)


sobota, 6 maja 2017

#NarcosSpanishLessons

Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał o serialu "Narcos", to musi to koniecznie nadrobić i dowiedzieć się o życiu największego barona narkotykowego - Pablo Emilio Escobara Gaviria. Ale nie o serialu chciałam tutaj pisać, lecz o genialnym pomyśle, na który wpadli producenci NETFLIXA ( ciągle mnie zaskakują tym, jak dobrzy są w tym, co robią).


Szaleństwo serialu dopadło wszystkich. Na portalach ukazywały się nowe zdjęcia i posty, krótkie memy z najlepszymi scenami z serialu, aż w końcu producenci serialu postanowili pójść o krok dalej. Należy tutaj wspomnieć, że serial nie jedynie anglojęzyczny. Językiem, który tam przeważa jest język hiszpański, którym posługuje się większość bohaterów. I właśnie ten wyjątkowy akcent sprawił, że fani serialu oszaleli na punkcie nauki hiszpańskiego! 


NETFLIX nie czekał długo z odpowiedzią na komentarze widzów "Narcos". Zaczął wrzucać do sieci, pod hasztagiem #NarcosSpanishLessons, krótkie filmiki, w których aktorzy tłumaczą widzom jak poprawnie wymawiać dane sformułowanie. Oczywiście jest to serial, w którym pada dużo przekleństw, dlatego też i takie znalazły się w słowniczku "Narcos". Fenomen filmików był ogromny, fani pisali pod nimi, że zaczęli chodzić na zajęcia z języka hiszpańskiego, ba - ja sama złapałam się na tym, że wykopałam stare fiszki z podstawowymi zwrotami hiszpańskiego i próbowałam się czegoś nauczyć. 



Patrząc na dzisiejsze seriale, mam wrażenie, że czasami ich reklama i to w jaki sposób próbują dotrzeć do odbiorców, sprawiają, że stają się one niemal kultowe. Z każdym nowym pomysłem na wykorzystanie multimediów, Internetu i wszystkich dostępnych social mediów, seriale wkraczają w nową erę, a reklamy prześcigają się w kreatywnych pomysłach. 

A czy Ciebie jakaś wyjątkowa rekalam skłoniła do oglądania danego serialu? 

wtorek, 18 kwietnia 2017

13reasonswhy

Niecałe dwa dni zajęło mi obejrzenie całego sezonu serialu "13 Reasons Why". Netflix wydał kolejną fantastyczną produkcję, która porusza tematy, na które nie wszyscy chcą rozmawiać, bo są po prostu... niewygodne.



Serial opowiada o 13 różnych osobach i o ich historiach, które doprowadziły do samobójstwa szkolnej koleżanki - Hanny Baker. Czy przesłuchanie wszystkich kaset sprawi, że ludzie zaczną pracować nad sobą i przestaną popełniać błędy, które doprowadziły do śmierci Hanny? Warto wspomnieć, że serial powstał na podstawie książki, po którą z wielką chęcią sięgnę. 

Dlaczego serial miałby znaleźć się w zakładce "multimedia w PR i reklamie"? Może dlatego, że pokazuje nam jak ważne jest reagowanie, gdy dzieje się wokół nas coś złego. Nasze podejście do problemów innych ludzi, na zasadzie "To nie mój problem", może doprowadzić do sytuacji, z której nie ma odwrotu. Tak jak w tym przypadku śmierć Hanny. 



Twórcy serialu utworzyli konto na Instagramie @13reasonswhy - na którym umieszczają posty i zdjęcia z podpisami, jakby faktycznie było to konto prowadzone przez bohaterów. Nie ma tam spotów reklamowych ani zwiastunów, co moim zdaniem sprawia, że konto jest bardziej realistyczne i pozwala obserwującym i oglądającym serial widzom wczuć się lepiej w sytuację. 





Kiedy wchodzimy na Facebook'a, można natrafić tam na masę reklam odnośnie tego serialu. Spot jest wymowny, skupia się jedynie na bohaterach, nie ma zbędnych obrazów, które mogłyby sprawić, że 
zapominamy o głównym przesłaniu. 

"Trzynaście powodów" porusza tematy trudne i niekoniecznie komfortowe. Mówi o homoseksualizmie, o niezrozumieniu przez rówieśników, o gnębieniu, wyśmiewaniu. O tym jak jedno zdjęcie może zniszczyć reputację. Mówi o tym jak ważne jest, by brać odpowiedzialność za swoje czyny. Mówi o gwałcie i o tym, że to ofiara, a nie oprawca czuje się winna. I pomimo tego, że dorośli, którzy są obecni w naszym życiu, nie zawsze słyszą ciche wołanie o pomoc. 

Warto jest poświęcić chwilę wolnego czasu na obejrzenie tego serialu, na zastanowienie się nad swoim postępowaniem. Serial zrobił na mnie ogromne wrażenie, co doprowadziło do zainteresowania się kampaniami przeciwko przemocy. Jedną z takich kampanii jest ta opowiadająca o despotycznych partnerach, którzy kreują siebie jako ofiary, jednak nie ma dla ich drugich połówek nic trudniejszego, niż uwolnienie się od toksycznych relacji, które ich łączą. 
Głównym hasłem tejże kampanii jest :
"Jedyną gorszą rzeczą niż czuć do nich litość jest musieć do nich wrócić. Potrzeba pięciu prób, aby odejść od partnera - despoty"



A jak Ty radzisz sobie z rozwiązywaniem swoich problemów? Rozmawiasz z przyjaciółmi, z kimś doświadczonym, czy zwracasz się do całkiem obcej osoby? A może jeszcze inaczej. Napisz w komentarzu.

niedziela, 27 marca 2016

"Dwoje we troje" - mini serial sposobem na promowanie banku

 Grudzień 2013 roku był miesiącem przełomowym dla klientów dwóch popularnych w Polsce banków: BGŻ S.A. oraz BNP Paribas. Te dwie placówki połączyły swoje siły, pierwsza z nich została nabyta przez drugą, w rezultacie czego powstał nowy bank – BGŻ BNP Paribas. Czas ten przyniósł rozbudowaną kampanię reklamową z udziałem znanych widzom z seriali aktorów – Marka Kaliszuka oraz Pauliny Chruściel, a potem Mariety Żukowskiej. Kreatywne reklamy to jednak nie wszystko co specjaliści od marketingu mieli do zaoferowania klientom baku. BGŻ BNP Paribas stał się sponsorem specjalnego mini-serialu, emitowanego na antenie stacji Polsat, co było przemyślaną akcją promocyjną, a jednocześnie zbliżyło klientów banku do wybranej przez nich sieci banków.
(źrodło: WirtualneMedia.pl)
 Zabawny, komediowy serial „Dwoje we troje”, przedstawia życie bankowców w całkiem inny sposób. Krótkie odcinki o Michale oraz Michelle i jej córce Dusi, są emitowane od 12 marca, przed Wydarzeniami na Polsacie. W serialu poznajemy bliżej postaci, które widzieliśmy wcześniej w reklamach banku. Nie brak także wątku romantycznego – Michelle oraz Michał od początku mają się ku sobie. 10-letnia Dusia ma nadzieję, ze para nawiąże bliżą relację.

"Mini serial "Dwoje we troje" to nasza najnowsza inwestycja w branded content. Postanowiliśmy zostać sponsorem tego mini serialu, bo uznaliśmy, że jest to świetna okazja, by widzowie mogli poznać od kuchni życie pracowników banku. To doskonały sposób, żeby poznać codzienne problemy i wyzwania bankowców, także od tej prywatnej strony" - mówi Małgorzata Nycz, Dyrektor Departamentu Komunikacji Marketingowej i Strategii Marki w BGŻ BNP Paribas.

Mini serial został stworzony przez duet producencki Rafał Kolikow - Krzysztof Landsberg, a scenariusz stworzyli między innymi twórcy scenariusza "Listy do M. 2" - Marcin Baczyński i Mariusz Kuczewski. Reżyserem 26 czterominutowych odcinków jest  Tomasz Konecki.


"To bardzo ciekawy i unikalny projekt. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na sponsoring mini serialu. Jesteśmy przekonani, że "Dwoje we troje" zdobędzie dużą popularność zarówno wśród młodych, jak i starszych widzów" - dodaje Karol Kamas,który odpowiada za komunikację marketingowa w BGŻ BNP Paribas.

Każdy odcinek opowiada inną historię. Bohaterów serialu można spotkać 2 razy w tygodniu, w sobotę oraz w niedzielę o godzinie 18:40.

środa, 13 maja 2015

"Audycja zawierała lokowanie produktu"

Od jakiegoś czasu bardzo dobrze wszystkim stało się znane "lokowanie produktu".  Czym ono jest?
Product placement (plasowanie produktu, w polskim prawie także lokowanie produktu, co jest kalką językową z ang. product placement) – jedno z narzędzi marketingowych służące promocji produktów i usług.
Mechanizm polega na nawiązywaniu do produktu w środku przekazu w taki sposób żeby przemawiał on do podświadomości odbiorcy i zachęcał go do używania bez przekazywania oczywistej i otwartej reklamy.


Technika ta używana jest w telewizji, w video np. na kanale YouTube, w przedstawieniach teatralnych itp. Forma owej reklamy odbywa się np. poprzez pokazanie konkretnego produktu. Oglądając jeden z naszych ulubionych seriali bardzo często widzimy scenę kiedy np. mama mówi do swoich dzieci aby napiły się zdrowego soku po wyczerpującej zabawie, bo są im potrzebne witaminy-w tym momencie nalewa dzieciom (oczywiście etykietą skierowaną do kamery) sok konkretnej marki. Innym przykładem jest szybkie płacenie rachunków: "Kochanie połączyłem nasze rachunki, tak będzie łatwiej i taniej"- oczywiście mowa o konkretnej firmie. W innym serialu bohaterowie używają tylko i wyłącznie masła jednej marki, a ulubione potrawy doprawiają również jedną i tą samą marką przypraw.




Bohaterowie filmów często też rozmawiają np. o swoich ulubionych samochodach, wymieniając oczywiście konkretną markę. Lokowanie produktu wiąże się też z życiem aktorów poza planem. Otóż często namawia się ich aby reklamowali dany produkt również w swoim życiu codziennym. Na przykład aby chodzili w znanej wszystkim marce butów, na ręce nosili zawsze jedną i tą samą markę zegarków, a jak już mają dzwonić to tylko z Samsunga albo z Iphone.

Lokowanie produktu to w gruncie rzeczy bardzo dobry pomysł. Oglądając swój ulubiony serial, odbiorca równocześnie ogląda reklamę, mało tego na pewno skorzysta z czegoś, czego używa jego serialowy idol. Co prawda na początku pojawiające się reklamy w filmach czy serialach, to reklamy środków do sprzątania. Dlaczego? Otóż dlatego, że seriale skierowane są raczej do gospodyń domowych, które siedzą w domu, gotują obiad, sprzątają i wolnej chwili włączają ulubiony serial. Obecnie możemy zobaczyć walkę każdego rodzaju marki. Co serial to inny smartfon-albo wszyscy mają IPhona albo wszyscy mają Samsunga, albo wszyscy jeżdżą BMW albo Mercedesem. 

Jednym z głównych zasad stosowania lokowania produktu jest oznaczenie tego na końcu bądź początku filmu/serialu. Do tego używa się znanego napisu: AUDYCJA ZAWIERA/ŁA LOKOWANIE PRODUKTU



Jak widać reklama dziś jest obecna wszędzie. Nie ma już żadnych granic przed reklamowaniem konkretnego produktu w każdym miejscu i o każdej porze.