Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hashtag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hashtag. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 maja 2016

Wirtualny ekshibicjonizm

Instagram, to zaraz obok Facebooka, najpopularniejszy portal społecznościowy, zrzeszający Internautów z całego świata. Dla celebrytów, Instagram stał się kolejną platformą umożliwiającą fanom śledzenie ich prywatnego życia i stanowiącą dowód na to, że mimo sławy, mają wiele wspólnego z przeciętnymi ludźmi. Przy ciągłym rozwoju technologicznych i podkreślaniu ludzkiej wartości, także w świecie wirtualnym, wielu użytkowników Instagrama, dokłada wszelkich starań aby publikowane przez nich treści zyskały aprobatę jak największej liczby obserwatorów.



Wraz z pojawieniem się Instagrama, wśród internautów wzrosła potrzeba publikowania swoich selfie, czyli autoportretów robionych „z ręki” za pomocą telefonów komórkowych. Jednakże, mimo pozornej prostoty i braku skomplikowania w tematyce zdjęcia, również autoportrety są starannie tworzone i często wybierane spośród dziesiątek lub setek nieudanych zdjęć.





Jakość zdjęcia, filtry i tematyka zdjęcia to główne wyznaczniki tego, jak dużą popularnością będzie cieszył się dany użytkownik. Poza zdjęciami własnej osoby, standardowa tematyka zdjęć pojawiająca się na Instagramie, to w szczególności  jedzenie (oznaczone często hashtagiem #foodporn), moda, krajobrazy, architektura, niebo (#skyporn) czy zwierzęta domowe, których właściciele lubią zakładać dla nich oddzielne konta.




Jednakże, większość użytkowników (wliczając celebrytów), z reguły dodaje zdjęcia prezentujące ich życie codzienne, co daje obserwatorom możliwość przeniesienia się do ich prywatnej rzeczywistości 
i obserwowania „od kulis” ich prywatnego życia.


Poza zdjęciami, użytkownicy mają również możliwość nagrywania krótkich filmików (z dźwiękiem lub bez), a absolutną nowością stała się, powiązana z Instagramem, aplikacja Boomerang, przeznaczona do tworzenia zabawnych, czterosekundowych animacji.



wtorek, 10 maja 2016

VSCO drogą do instagramowego sukcesu

VSCO CAM to najprężniej rozwijająca się aplikacja fotograficzna, dostępna zarówno dla systemu Android, jak i iOS. Dzięki niej, użytkownicy zyskują nie tylko profesjonalne narzędzie do tworzenia i edytowania zdjęć w telefonach komórkowych, ale także mają możliwość dołączenia do społeczności zrzeszającej  najlepszych światowych fotografów.



Edytując zdjęcia, użytkownicy otrzymują dostęp do kilku podstawowych, bezpłatnych efektów, zwanych presetami, które można rozszerzyć o dodatkowe, dostępne w aplikacyjnym sklepie. Najczęściej są one pogrupowane w kategorie, w których znajduje się od kilku do kilkunastu presetów, a ich ceny wahają się od 0,99 do 8,99 euro. Często w ramach kolaboracji z innymi firmami lub organizacjami, VSCO uruchamia specjalny preset dostępny jako edycja limitowana. Jego koszt często bywa symboliczny lub zostaje uruchomiony zupełnie za darmo. Ostatni preset kolaboracyjny, to stworzony dzięki współpracy z World Wide Fund for Nature, efekt przeznaczony do zdjęć krajobrazów. Jego cena wynosiła 0,99 euro i w całości przekazywana była na rzecz organizacji.
Poza gotowymi efektami, użytkownicy mają możliwość manualnego edytowania zdjęć, poprzez zmianę kontrastu, przyciemnianie lub rozjaśnianie zdjęcia, zmianę temperatury kolorów czy kadrowanie.





Co więcej, VSCO koncentruje się nie tylko na zdjęciach.  Rozszerzając swoją działalność, twórcy aplikacji stworzyli DSCO /disko/, czyli proste narzędzia do tworzenia gifów. Wykorzystując kamerę w telefonie komórkowym, użytkownicy mogą nagrać krótki filmik, który dzięki technologii zawartej w DSCO zamieni się w gif, wzbogacony o efekty znane z VSCO.




Podobnie jak inne aplikacje fotograficzne, również VSCO umożliwia natychmiastowy transfer zapisanych zdjęć na Instagram. Używając hashtagów #vsco, #vscocam i im pokrewnych, użytkownicy Instagrama zyskują szersze grono obserwatorów, a ich zdjęcia, edytowane w profesjonalny (jak na telefon komórkowy) sposób, zaczynają budzić uznanie wśród instagramowej społeczności. 

piątek, 29 kwietnia 2016

Hashtagi, emotikony...o Instagramie słów kilka

(se.pl)

2 miliardy aktywnych użytkowników sieci – te dane mówią same za siebie. Social media stały się nieprzecenionym kanałem komunikacji dla przedsiębiorstw, które chcą zbudować relacje z konsumentami. W zależności od grupy docelowej, do której staramy się dotrzeć, mamy do dyspozycji szerokie spektrum możliwości. Jedną z takich społeczności może być Instagram – platforma, za pomocą której udostępniane jest 70 milionów nowości fotograficznych dziennie. Może być ona świetnym narzędziem w zasadzie dla każdego rodzaju akcji promocyjnej. Instagram jest szczególnie wartościowy dla marek zawodowo związanych z wizerunkiem, zajmujących się modą czy wystrojem wnętrz. Pomocny będzie również w przypadku biur podróży czy firm sprzedających produkty spożywcze. Nie od dzisiaj wiadomo, że atrakcyjnie przedstawiony produkt potrafi zachęcić do zakupu nawet najbardziej opornego klienta. Na tej zasadzie funkcjonuje wiele sklepów internetowych, a sieć obiegają coraz to nowe zdjęcia towarów, których rzeczywisty wygląd nijak się ma do ich obrobionych komputerowo pierwowzorów. Instagram oferuje jednak dużo większe możliwości – przede wszystkim tworzenia grupy followersów, którzy aktywnie współżyją z marką i identyfikują się z jej wizerunkiem. Analizy 50-ciu najpopularniejszych marek posiadających swoje konto na tej platformie wykazały, ze Instagram jest niekwestionowanym królem szybkości interakcji marka – konsument.

(http://rhymeandreasondesign.com)


Instagram nie istnieje bez hashtagów. To specyficzny język, w którym porozumiewają się jego użytkownicy, a ignorowanie go może zakończyć się fiaskiem dla naszej kampanii. Hashtagi pomagają w dotarciu do grupy docelowej. W tym przypadku ilość przekłada się na jakość. Okazuje się, że aby uzyskać maksymalne zaangażowanie odbiorców, należy wykorzystać 11 lub więcej „krzaczków”. Do dyspozycji mamy 30 tego typu oznaczeń – jest więc duże pole do popisu. Jak dobrać odpowiednie hashtagi tak aby spełniały swoją funkcję? Wystarczy wybrać te najpopularniejsze, ponieważ one maksymalnie rozszerzą zasięg postu. Oczywiście nie mogą być to dowolne hasła niepowiązane z poruszaną tematyką,. W przeciwnym wypadku uzyskamy jedynie krótkotrwały wzrost aktywności na naszym koncie, który nie przełoży się na trwałe relacje z użytkownikami i zyski. Kolejnym ważną kwestią są emotikony. Prawie 50% wszystkich wpisów na Instagramie jest nimi opatrzone. Służą wyrażaniu siebie i są tak samo istotne jak hashtagi. Każdy z nas miał do czynienia z tymi uśmiechniętymi buźkami, nie dajmy się jednak zmylić pozorom. Emotikony używane na Instagramie mają swoje wyjątkowe znaczenia. Posłużmy się przykładem. Co oznacza serce? Symbol miłości, przyjaźni i ciepłych uczuć. Tak, ale tylko czerwone. Żółte może mieć zupełnie inne znaczenie. Zanim zaznaczymy swoją obecność na Instagramie, warto poznać jego specyficzny język. Wśród platform społecznościowych właśnie ta generuje najwyższe zaangażowanie użytkowników w markę i jest miejscem budowania trwałych relacji z konsumentem. Dla spragnionych wiedzy - film instruktażowy jak zbudować aktywną publiczność za pomocą tego portalu.




piątek, 3 kwietnia 2015

Instagram, czyli jak skutecznie zareklamować się w sieci


Reklama do dziś większości z nas kojarzy się z (często) irytującymi spotami w telewizji, przerywającymi nam oglądanie ulubionego filmu. Taki rodzaj reklamowania produktów był zazwyczaj najlepszym i najskuteczniejszym, jednocześnie pozostając pracochłonnym, kosztownym i wymagającym nie lada kreatywności.

W kwietniu 2012 roku błyskawiczną popularność zyskał fotograficzny serwis społecznościowy Instagram, który właśnie wtedy wykupiony został przez portal społecznościowy Facebook. Obecnie Instagram ma około 100 mln użytkowników, którzy każdego dnia zamieszczają setki tysięcy zdjęć o różnej tematyce. Między innymi z owego serwisu korzystają też znane marki, sieciówki, restauracje czy przedsiębiorstwa, które poprzez wstawianie zdjęć zyskują nowych potencjalnych klientów.


(źródło zdjęcia; https://lh3.ggpht.com/vFpQP39LB60dli3n-rJnVvTM07dsvIzxrCL5xMiy1V4GV4unC1ifXkUExQ4N-DBCKwI=w300)

Instagramem, jako narzędziem reklamy posługują się także znane osobistości i celebryci, którzy dzięki publikowaniu zdjęć swoich nowych ubrań, gadżetów, kontrowersyjnych sytuacji ze swojego życia prywatnego zyskują fanów, czyli tzw. followersów. Jednakże, takie zabiegi działają na korzyść (lub niekorzyść) zarówno tej właśnie znanej osobistości, jak i marki, którą uwzględniła ona na zdjęciu, lub w tzw. hasztagach. 


(przykład; Kasia Tusk / makelifeeasier_pl)
Na Instagramie zareklamować tak naprawdę można wszystko, ułatwieniem zdecydowanie będzie bycie blogerką modową lub Kardashianką, bo aktualnie to chyba najbardziej popularne osoby na świecie. Blogerki mają moc nadawania utylitarności rzeczom kompletnie nieutylitarnym, a także sprawiają, że rzeczy dawno zapomniane, lub po prostu brzydkie nagle stają się must havem dla większości społeczeństwa.

Tak więc jeśli masz ochotę na odrobinę luksusu w swoim szarym życiu, lub chciałbyś dołączyć do grona tych LEPSZYCH i ładniejszych, obejrzyj jeden z poradników, opublikuj kilka zdjęć, usiądź wygodnie w fotelu i oglądaj jak z Twojego kranu zaczyna płynąć mleko, a Twoi znajomi nagle chcą się z Tobą publicznie pokazywać.