Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hit internetu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hit internetu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 maja 2015

Republika Roleski – czyli co ja właśnie zobaczyłem!?

17 kwietnia ruszyła kampania reklamowa marki Roleski. Producent musztard, majonezów, sosów i ketchupu współpracował przy niej ze światowej sławy fotografem – Olivierem Toscanim. Na dwunastu zdjęciach prezentowani są bohaterowie krainy – królowie, senatorowie i ambasadorowie. Od Katarzyny Wyśmienitej, królowej ketchupu, prezydent republiki, zwierzchnika sił zbrojnych Fantazji po Henryka Tradycyjnego, królewicza majonezów, senatora republiki, komisarza ds. przyjęć i bankietów. Osoby różnych ras w oryginalnych fryzurach i stylizacjach, mają symbolizować poszczególne produkty promowanej marki. W spocie towarzyszy temu idylliczna piosenka śpiewana głosem z obcym akcentem i opisująca życie w Królewskiej Republice, którą kierują prezentowani bohaterowie.

Sama reklama stała się viralem w internecie. Nie dlatego, że jest tak dobra. Ale dlatego, że jest idiotyczna. Ta reklama to chaos, ale i tak może się opłacić firmie. Reklama wygląda jak promowanie równości rasowej, co w kontekście sosów wygląda idiotycznie i prześmiewczo. Sama koncepcja ociera się o groteskę i zły smak. Wielu odbiorców już przyprawiła o konsternację, a to dopiero początek kampanii. Z drugiej strony pozwala marce wyróżnić się w natłoku reklam. Przekaz założony przez twórców jest do odgadnięcia tylko przez osoby o wybujałej wyobraźni.

Portal Fotopolis ładnie wyjaśnia o co w tym wszystkim chodzi:

„Inspiracją dla kampanii była mityczna kraina Hyberborea, która według starożytnych greków miała znajdywać się “po drugiej stronie wiatru”, a której mieszkańcy żyli w idealnej harmonii. W myśl tej idei firma Roleski we współpracy z fotografem stworzyła wyimaginowany świat nazwany “Królewską Republiką Roleski”, zamieszkiwany przez istoty będące ambasadorami smaków i doznań. To właśnie ich wyobrażenie przedstawiają zdjęcia, które możecie zobaczyć w galerii. W wersjach, które będziemy mogli zobaczyć na mieście, są dodatkowo opatrzone opisem informującym nas o roli pełnionej przez postaci w Republice Roleski. Przyznamy, że tego typu sesje raczej nie kojarzą się z majonezem i co najmniej wywołają uśmiech na twarzach oglądających.”

Niby idiotyczna, ale jednak nie taka głupia!

Po pierwsze, Obok nowej kampanii przypraw Roleski na pewno nie da się przejść obojętnie. Wybija się na tle nudnych, sztampowych reklam konkurencji, przy tym śmieszy i intryguje. Sam pomysł na budzącą największe emocję sesję jest oryginalny i marka mogłaby zbudować wokół niego ciekawą komunikację. W końcu funkcjonujemy w świecie przesyconym reklamami, więc świeża forma na wyróżnianie się w tłumie jest jak najbardziej wskazana.

Po drugie, gdy minęło uczucie szoku i dezorientacja odczułam pozytywne emocje - doceniam odwagę i zdrowy dystans marki. Sam pomysł nie jest w końcu taki zły - przedstawienie mało atrakcyjnych codziennych produktów jako ambasadorów smaków w „Królewskiej Republice” jest ciekawym pomysłem. Ktoś jednak w pewnym momencie chciał za bardzo. W tym wypadku forma przerosła treść i potencjalny odbiorca takiego spotu nie wie za bardzo o czym myśleć i w głowie pozostaje mu tylko pytanie „co ja właśnie zobaczyłem?”

Mimo tego, że nie jestem entuzjastką samej reklamy., jedno trzeba przyznać – zdjęcia są świetne! Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Zestawienie świetnie wystylizowanych modeli ze niezbyt współczesnym designem opakowań w ascetycznej stylistyce - to dwa różne światy.

wtorek, 24 marca 2015

Reklama budząca zachwyt! Nowe spoty Volkswagena podbijają internet!

Reklama budząca zachwyt! Nowe spoty Volkswagena podbijają internet!

To co dzisiaj znalazłam w sieci na tyle mnie zachwyciło, że postanowiłam się tym z Wami podzielić. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że Volkswagen mocno przykłada się do swoich reklam. Bez wątpienia należą one do jednych z najlepszych w świecie motoryzacyjnym. Zazwyczaj niemiecki koncern stawia na dzieci. Dla potwierdzenia, wielokrotnie nagrodzona reklama:

Tym razem marka postawiła na solidną dawkę humoru. W najnowszej kampanii Volkswagena zatytułowanej„Babskie opowieści” głównym przesłaniem jest obalenie niektórych przekonań na temat silników diesla. W spotach promowane są dwa modele Volkswagena: Golf TDI i Passat TDI, samochody jednak grają tam rolę drugoplanową. Główna rola przypada pewnym starszym paniom - to 3 siostry Maria (83) i bliźniaczki Josie i Teresa (73), które korzystając z talentu aktorskiego nadały tej serii reklam efekt virala. Zobaczcie sami.

1.Pierwszy spot, obala mit, że – Diesle są słabe.

Staruszki odbywają jazdę próbną w nowym modelu Volkswagena Golf TDI, jednak za względu na swój wiek ta jazda próbna demonstrowana jest przez młodzieńca. Efekt? Zobaczcie sami:

2.W następnej reklamie, starsze panie testują Passat TDI. Film ma obalić mit, że silniki Diesel są głośne.

3.Trzeci spot, obalający mit o tym, że stacje z paliwem do Diesla są trudne do znalezienia:

4.Volkswagen nie byłby sobą, gdyby w kampanii nie wykorzystał psa. Na koniec najlepsze:

Jak mówi rzecznik koncernu Mark Gillies:

„Stworzone filmy mają być wykorzystywane przede wszystkim w przestrzeni społecznej i cyfrowej. Celowo skupiliśmy się na wykorzystaniu tych kanałów, które umożliwiają jednocześnie interakcję z użytkownikiem.”
Taka też jest cała seria reklam, która zdobyła ogromny zasięg w mediach społecznościowych. Reklamy z udziałem trio sióstr były strzałem w dziesiątkę!