poniedziałek, 22 maja 2017

Grunt to być wielobranżowym

Grunt to być wielobranżowym



Marka Mercedes-Benz jest głównie znana z pięknych samochodów. Firma rozpoczęła swą działalność od lat 80 XIX wieku. Główną domeną firmy jest sprzedaż najprzeróżniejszych samochodów. Firma licząc na większy odbiór konsumentów i dotarcie do szerszego grona zainteresowanych, rozpoczęła swa działalność na szerszą skalę. Aktualnie Mercedes-Benz nie kojarzy się jedynie jako marka samochodowa. Obecnie w jej ofercie są również perfumy, odzież, gadżety takie jak parasole czy portfele, biżuterie, kosmetyki czy zabawki dla dzieci. Rozszerzając działalność trafiają do większego grona odbiorców, wzbogacając o kolejne miliony i kolejnych fanów marki.










Przypis do zdjęć:http://e-sklep.warszawa.mercedes-benz.pl/p,824,perfumy-mercedes-benz-damskie.html

Redaktorzy z kamerki internetowej

„Do Rzeczy” jest jednym z największych konserwatywnych tygodników opinii. Oprócz tradycyjnych i prawicowych poglądów pismo przyzwyczaiło swoich czytelników również do dosyć nietypowej reklamy.

Tygodnik, którego redaktorem naczelnym jest Piotr Lisicki, ukazuje się w każdy poniedziałek i zawiera opinie publicystów i ekspertów na tematy, które najbardziej rozpalają opinię publiczną.



Po zamknięciu każdego z numerów na profilach społecznościowych czasopismo wypuszcza krótką reklamę w formie nagrania wideo. Takie klipy służą za zapowiedź tego, co czytelnik będzie mógł znaleźć w najnowszym wydaniu tygodnika.

W krótkich i niekosztujących nic filmikach występują najbardziej rozpoznawalni publicyści pracujący w redakcji czasopisma, jak chociażby Rafał Ziemkiewicz czy Cezary Gmyz, zachęcający, by zakupić nowy numer tygodnika.



Filmy te są dosyć amatorskie, czasem realizowane nawet za pomocą kamerki internetowej w domu dziennikarza, który poleca numer. Jednak być może w tym tkwi siła takich nagrań? Czytelnik może poczuć więź ze swoim ulubionym publicystą, którego może nie tylko czytać, ale też i pooglądać w warunkach domowych czy redakcyjnych.

Jak myślicie, czy taki sposób realizacji wzmacnia, czy osłabia wizerunek czasopisma?

Wycieczka ze zdjęcia, czyi sposób na przyciągnięcie klienta

Wycieczka ze zdjęcia, czyli sposób na przyciągnięcie klienta

źródło: instagram

Nadchodzą wakacje, co powoduje najlepszy sezon na planowanie sobie wymarzonego urlopu. Firmy turystyczne  biją się o głowę, aby zachęcić potencjalnego klienta na własne oferty wycieczkowe. Na Polskim rynku nie brakuje owych firm, wręcz przeciwnie, jest ich aż za dużo. W związku z tym trudno jest o wybicie się spoza szereg, i wyróżnienie się na tle ogromnej konkurencji. Na portalach społecznościowych typu Facebook, Instagram, administratorzy ukazują zdjęcia najpiękniejszych ofert wycieczkowych.  Oglądając te piękne zdjęcia, człowiek ma ochotę wyrwać się z starej rzeczywistości i udać się na piękna plaże, gdzie będzie mógł patrzeć na krystalicznie niebieska wodę. Na oficjalnym koncie instagramowym firmy "Tui", widnieje 100 zdjęć przepięknych miejsc które oferuje owa firma. Oferta jest złożona od najpiękniejszych gór, do tropikalnych wysp, o których nie jeden klient może zapragnąć. Portal posiada aktualnie 2,294 obserwujących, co pokazuje bardzo duże zainteresowanie tym kontem. Kolejna świetnie reklamująca się firmą jest "Itaka.pl" gdzie w dość podobny sposób firma promuje swoje wycieczki, jednak przewyższa poprzednia firmę o zdecydowanie większa liczbę obserwujących.  Owe firmy promując się na Instagramie, podają link do swoich głównych stron internetowych, gdzie potencjalni klienci mogą się zapoznać z szerszymi ofertami wycieczek. Na stronach głównych biur podróży widnieją promocje, jeszcze więcej zdjęć przepięknych miejsc i ogromny wybór  hoteli. Trzeba przyznać, że te dwie firmy, górują w Polsce w rankingach najlepszych biur podróży, i jedną z czynników ich sukcesu jest dobra promocja poprzez portale społecznościowe.

źródło: www.itaka.pl


A wy w jaki sposób będziecie szukać miejsca, gdzie spędzicie wakacje ?

Kobieta w reklamie

W mediach istnieją niezliczone ilości reklam, ciągle nie wiadomo co jest kluczem do sukcesu, jednak często twórcy reklam wybierają właśnie kobietę do reklamowania swoich produktów.

Matka, żona, lekarka, farmaceutka, pani stomatolog, kucharka, perfekcyjna gospodyni, manekin na sukienki, buty, kapelusze, okulary, bizneswoman, alergiczka,wielbicielka budyniu, pani Wiosna, Matka natura i wiele innych ról w jakie wciela się kobieta. Czy to wyjątkowość kobiet tak działa na twórców reklam? Czy reklamy z kobietami są bardziej skuteczne?

Grupa docelowa nie musi być skierowana nawet do kobiet, a mimo to twarzą jest kobieta. Klient aby się na coś zdecydował musi poczuć pożądanie do danego produktu, i prawdopodobnie kobieta jest w tym najskuteczniejsza.Reklamy pokazują często stereotypowy obraz, przez co jeszcze bardziej pogłębiają stereotypy. Według statystyk 62% kobiet robi zakupy, dlatego to one decydują co trafia do koszyka i to je w najwyższym stopniu trzeba przekonać do zakupu. Kobieta często jest przedstawiona w błahej formie jako osoba lubiąca plotkować, mająca dużo czasu, ale dzisiejsze panie domu są całkiem inne, to kobiety sukcesu dlatego nie powinno się pogłębiać tego stereotypu i ukazywać realny obraz rzeczywistości, ale czy to możliwe?

Co sądzicie? Napiszcie w komentarzach.

Moda na Technologię

Moda na Technologię



Kodowanie to „język przyszłości” który coraz częściej  jest uznawany jako inwestycja na całe życie.  Polega ono na procesie, w  którym człowiek  zajmuje się  projektowaniem i tworzeniem  kodów źródłowych komputera. Jest to język komputerowy, dzięki któremu człowiek może komunikować się z komputerem. Jedną z najbardziej znanych osób promujących kodowanie jest nikt inny jak Karlie Kloss. Podczas swojej  kariery pojawiła się na 34 okładkach magazynu „Vogue”, oraz jest najbardziej rozpoznawalna z pokazów bielizny „Victoria’s Secret”. Karlie jest dobrym przykładem tego, iż uroda idzie w parze z inteligencją. Na portalu społecznościowym instagram, modelka zamieszcza swoje koszulki pt „Like a Kloss” promując swoje przedsięwzięcie związane z tematyką kodowania. Modelka jakiś czas temu zafundowała 20 dziewczyną stypendiu na  kurs programowania w nowojorskiej Flatiron School, gdzie dziewczyny będą mogły zapoznać się z tajnikami programowania, i powiększyć swą wiedzę informatyczną. Wielu sceptyków było nastawionych negatywnie do modelki promujących język kodowania, ponieważ z góry miała nałożony  stereotyp modelki, która tylko potrafi tylko ładnie wyglądać. Na oficjalnym koncie Youtubowym, Karlie posiada sporą  ilości subskrybentów, i dzięki social media powiększa swoje imperium kodowania poprzez powiększenie swoich odbiorców.

Źródło: Grafika Google


A Wy, co myślicie o kodowaniu?

Prosto i efektywnie? Da się!

Nie zawsze dużo i skomplikowanie znaczy lepiej. W naszych czasach agencje reklamowe prześcigają się nawzajem w robieniu reklam. Ta ma lepszą grafikę, ta więcej informacji, a tamta jest bardziej kolorowa. Większość reklam, które oglądamy, ma przerost formy nad treścią. Za dużo szczegółów, elementów czy kolorów. Czasami, na pierwszy rzut oka, trudno jest w ogóle jasno określić jakiego produktu dana reklama dotyczy. Każdego dnia jesteśmy wręcz atakowani zewsząd różnymi reklamami. Czy to w domu oglądając telewizję, słuchając radia w drodze do pracy, a nawet spacerując co rusz naszą uwagę zwracają billboardy. Na tych ostatnich skupię się w tym wpisie. Konkretniej rzecz ujmując, na kilku, które mnie zachwyciły. Zachwycają one przede wszystkim swoją prostotą. Nie zawierają one wielu informacji czy kolorów, ale pomysłowością kradną uwagę odbiorców. Przykłady, którymi się posłużę, są akurat zagraniczne, ale pięknie obrazują to, co chciałabym przekazać. Czasami mniej - znaczy więcej. W przypadku tych billboardów ta zasada sprawdza się w stu procentach.


"Pomarszczony" billboard jest chyba moim faworytem. Tylko dwa podstawowe kolory: czerń i biel. Trochę wolnej przestrzeni imitującej pogięty papier ze "zmarszczkami". Jedno krótkie, a jakże dosadne pytanie. "Dlaczego nie dostrzegasz także ludzi, którzy mają zmarszczki?" Piękna reklama z przekazem, co jest coraz rzadziej spotykane. 



Drugą reklamą, która zachwyca pomysłem i prostotą w realizacji jest billboard Centrum Fitness. Kolejny przykład, jak nie używając mnóstwa kolorów i wielu elementów można stworzyć coś, co przykuje uwagę każdego. Wystarczyło lekko billboard przechylić, by ukazać "ciężar" większych rozmiarów mężczyzny i już powstała ciekawa reklama z poczuciem humoru, która na dodatek jest adekwatna do miejsca, które reklamuje.


Ostatnim przykładem, lecz nie najgorszym z całej trójki, jest billboard o elektryczności. Po raz kolejny tylko dwa kolory, białe tło. Hasło nawołujące do używania elektryczności mądrze i ze wszystkich dostępnych reflektorów - działający tylko jeden, ten, który oświetla napis z prawej strony. Czyż nie jest to genialny pomysł, który współpracuje z ideą widniejącą na billboardzie?

Trzy przedstawione przykłady to tylko część reklam tego typu, które można znaleźć w internecie. Mało, nie zawsze znaczy źle. Prosto, nie zawsze znaczy mdło. W takich przypadkach mało i prosto = efektywnie i z pomysłem.