Pokazywanie postów oznaczonych etykietą irytująca reklama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą irytująca reklama. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 maja 2017

Świąteczna trauma z Media Expert

Dzisiaj post o najgorszej w moim mniemaniu reklamie! Chyba każdy z Was pamięta żenującą reklamę Eweliny Lisowskiej, która w 2014 roku została ambasadorką firma Media Expert.



źródło: www.wirtualnemedia.pl


Reklama była emitowana przed świętami i cały czas obecna w radiu, telewizji i Internecie. Nawet w okresie świątecznym reklama nie została ograniczona, co zauważyli nieco zirytowani widzowie. Swoje komentarze umieszczali na oficjalnym profilu Media Expert.

źródło: www.wirtualnemedia.pl


Pojawiły się także parodie reklamy, której wszyscy mieli zwyczajnie dość.


źródło: www.youtube.com

Fala krytyki narastała a wraz z nią anty- fanpage'y Media Expert, dlatego głos w tej sprawie zabrała sama Ewelina Lisowska na swoim profilu na FB.
A jak Wy wspominacie tą reklamę?

Może pamiętacie inne reklamy, które wzbudzały w Was tyle negatywnych odczuć, a ich melodia po dzień dzisiejszy nie potrafi wyjść z głowy?

Podzielcie się swoimi reklamowymi wspomnieniami :)

wtorek, 18 kwietnia 2017

Oddziaływanie reklam - część 1

Reklamy telewizyjne są zazwyczaj czymś co nam przeszkadza lub denerwuje. Oglądamy sobie niezły film, akcja się rozkręca aż tu nagle... reklama. To moment, w którym odchodzimy od telewizora lub po prostu przełączamy na inny kanał. Są jednak sytuacje kiedy chcąc czy nie chcąc natkniemy się już na emisję i oglądamy. 

Kiedy zobaczymy już jakąś reklamę zazwyczaj mamy do niej neutralny stosunek. Kolejny pokaz genialnego proszku, czy najsmaczniejszy pasztet świata, a to tylko kolejne zanudzanie widza. Są jednak telewizyjne "perełki", które potrafią wywołać w nas skrajne emocje. 

Czy spotkałeś/aś się kiedykolwiek z reklamą, która delikatnie mówiąc cię wkurza ? To dotyczy chyba każdego z nas. Kilka lat temu ogólnopolski szum zrobił się po emisji spotu, w którym czołową rolę odegrała piosenkarka - Ewelina Lisowska. Za całą sprawą stoi Media Expert. 

Reklama była szeroko komentowana w mediach społecznościwoych jako jedna z najbardziej znienawidzonych i nieudolnych promocji. Doczekała się także wielu parodii na YouTubie. Wszystko wskazywało na porażkę, ale rzeczywistość była dość inna...

Media Expert nie zanotowała niższych sprzedaży, a wręcz przeciwnie. Okazuje się, że cały ten szum tylko pomógł, a więc można uznać to za mistrzostwo marketingu. W tym przypadku śmiało można powiedzieć - lepiej, aby o reklamie mówiło się źle i było o niej głośno niż żeby przepadła bez echa.  

czwartek, 21 maja 2015

Irytujące reklamy, a zarabianie w sieci

Chyba każdy z nas natrafił kiedyś w sieci na reklamę, która bardzo skutecznie uprzykrzyła mu normalne korzystanie z dobrodziejstw internetu. Zna to każdy z nas - chcesz spokojnie poprzeglądać coś w internecie, gdy nagle twoim oczom ukazuje się pełnoekranowa reklama bijąca kolorami, treścią. Wszystko jest w miarę w porządku kiedy względnie proste jest jej zamknięcie - klikamy w krzyżyk, który zwykle pojawia się w prawym górnym rogu i po sprawie. Od jakiegoś przestałem zwracać na to uwagę, wszystko przez to, że na moim własnym laptopie posiadam Adblocka. Na moje nieszczęście przez kilka ostatnich dni zmuszony byłem korzystać z laptopa bez tego programu, właśnie wtedy zaczęło się dla mnie reklamowe piekło.



Pożeracze czasu w internecie, a reklamy

Zacznijmy od bardzo popularnego w środowisku studenckim serwisu kwejk.pl. Stosunkowo niedawno rozpoczęła się walka pomiędzy administratorami strony, a jej użytkownikami. Ci pierwsi zalewanie serwisu reklamami tłumaczyli tym, że ich jedynym źródłem zarobku są właśnie one, użytkownicy natomiast ripostowali to zmniejszeniem "przyjazności" serwisu spowodowaną nadmiarem reklam. "Zmniejszenie przyjazności" to jednak lekkie niedomówienie w tym przypadku - pełnoekranowe reklamy wyskakujące przy każdym otwarciu witryny, nieraz zamknięcie ich graniczy z cudem, kliknięcie we wcześniej wspomniany krzyżyk odsyła nas do innej witryny itd. 
Rozwiązaniem wszystkich tych problemów jest oczywiście Adblock, jednak jak przypominali administratorzy kwejka korzystanie z tego programu nie daje im szansy zarobku ergo nie daje im możliwości normalnego prowadzenia strony.


Między młotem a kowadłem

Wychodzi więc na to, że albo damy zarobić twórcom naszych ulubionych serwisów albo będziemy się cieszyć bezstresowym przeglądaniem bezkresnej krainy zwanej internetem. Wydaje mi się, że złotym środkiem, który twórcy tego typu stron powinni zachować jest ograniczenie ilości (oraz natarczywości) reklam. Skoro całkowita eliminacja reklam jest niemożliwa to może chociaż ich ograniczenie. Po rozum do głowy poszli wcześniej wspomniani administratorzy kwejka, którzy wyeliminowali najbardziej irytujące reklamy pełnoekranowe, których wyłącznie nie raz wymagało od użytkownika przynajmniej dyplomu informatyka. Dzięki temu (w teorii) wielu użytkowników miało trwale wyłączyć adblocka na ich witrynie co zgodnie z przysłowiem można podsumować "wilk syty i owca cała".

Apeluję więc do twórców tego typu witryn jako ich użytkownik - wystarczy zmniejszyć ilość reklam do takiej, aby nie utrudniały w odbiorze strony, a jednocześnie generowały dla was odpowiednie zyski, bo jak wiadomo lepsza jest część czegoś, niż całość niczego.